Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
II Wojna Światowa - Kącik Historyczny
Zastanawiam się nad tym, czy otwarcie drugiego frontu było w ogóle Stalinowi na rękę. Po kontrofensywie radzieckiej Niemcy już i tak nie mały szans więc USA i Wlk. Brytania od drugiego frontu tylko przeszkodziły mu w podbiciu reszty Europy. Stalin chyba tym się nie przejął, gdyż niedługo potem ogłosił że te dwa systemy (komunizm i kapitalizm) nie mogą koło siebie współistnieć i znów zaczął zbrojenia. Sprawa się skomplikowała kiedy USA pokazała swoją nową zabawkę nad Hiroszimą, która mogłaby rozwalić i najpotężniejszą armię świata. Co sądzicie o tym?
Reply
Teoretycznie Niemcy mogliby się dłużej bronić, gdyby nie drugi front, bo mieliby więcej wojska i bardziej skoncentrowane. Może utrzymaliby się na linii Bugu(krótszy front niż na stepach Ukrainy i Rosji, do tego rzeka + góry od południa) albo na linii Odry. Takie zastopowanie frontu dałoby im więcej czasu na wprowadzenie nowych technologii. Rosjanie nie mieli odpowiedzi np. na samoloty odrzutowe(sami rozwinęli je po wojnie głównie z projektów niemieckich) i o ile się nie mylę nie rozwijali programu atomowego(Niemcy i Japońcy coś tam już kończyli pod koniec wojny).

Bomba atomowa jaką mieli Amerykanie nie byłaby w stanie zniszczyć armii, miała mały zasięg działania(już 1km od miejsca zrzutu ludzie przeżywali bez większych obrażeń). Teoretycznie użycie bomby atomowej było niepotrzebne, a nalot bombami zapalającymi na Tokio byłby dużo bardziej skuteczny jeśli chodzi o zniszczenie morale, a najważniejsze duuuuużo tańsze. Za dużo "Metra" i innych głupich post apokaliptycznych bzdetów się naczytałeś.

(2013-09-27, 16:16:01)Seldig Wrote: Zastanawiam się nad tym, czy otwarcie drugiego frontu było w ogóle Stalinowi na rękę. Po kontrofensywie radzieckiej Niemcy już i tak nie mały szans więc USA i Wlk. Brytania od drugiego frontu tylko przeszkodziły mu w podbiciu reszty Europy. Stalin chyba tym się nie przejął, gdyż niedługo potem ogłosił że te dwa systemy (komunizm i kapitalizm) nie mogą koło siebie współistnieć i znów zaczął zbrojenia. Sprawa się skomplikowała kiedy USA pokazała swoją nową zabawkę nad Hiroszimą, która mogłaby rozwalić i najpotężniejszą armię świata. Co sądzicie o tym?


Trochę mijasz się z prawdą, bo po zakończeniu wojny w Europie ZSRR i USA walczyły razem z Japonią(Tak Rosja walczyła z kontynentalną Japonią, ale to trochę zapomniany konflikt), więc nie było między nimi od razy konfliktu. Zimna wojna zaczęła się od "kłótni" o podział terenów właśnie po Japonii.

BTW. Komunizm nie jest zdolny do współistnienia obok innych systemów, bo jego założenia są tak skonstruowane.
Reply
Gdyby sojusznicy Rzeczpospolitej nie zawiedli (Anglia i Francja) wojna zakończyłaby się już we Września '39. Lecz jak widać tak się nie zdarzyło. Angry

Pozdrawiam Wink
Reply
Dziś w gimnazjum mieliśmy dzień patrona Szarych Szeregów.

I była mowa o tym że 27.09 to dzień założenia Szarych Szeregów.
Reply
Ja i tak jestem zdania, że gdyby nie agresja ZSRR to Polska by się jeszcze wybroniła.
Nawet pewien Niemiecki generał mówił, że powoli Niemcom kończyło się wyposażenia, a Polska walcząc na jednym froncie powinna sobie dać radę, do tego partyzantka i inne formy walki nawet ludności cywilnej doprowadziły by do skutku.
Reply
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/18/Wrzesie%C5%84.PNG Popatrz na układ frontu i wywnioskuj czy dalibyśmy radę. :C
Reply
Statystyki statystykami, ale ja to czuję wewnątrz siebie.
Reply
Ok czyli mówisz, że mając tereny wokół Warszawy i Kresy, na których jest tak duuuuużo fabryk mielibyśmy jakieś szanse z wrogiem atakującym z 3 stron(od strony Słowacji, Prus i okolic Poznania)?
Reply
Zawsze szanse były, wojska partyzanckie mogły by pustoszyć tyły wroga jak w walce ze Szwedami kilkaset lat temu, gdzie nasza partyzantka niszczyła wszystkie małe oddziały, tym samym morale wroga spadały, nawet głupie zmienianie znaków, jak w Normandii w 44 dało by skutek, niszczenie mniejszych oddziałów, przejmowanie uzbrojenia i zasobów, nawet produkcja uzbrojenia na tyłach kraju, niemcy nienawidzili naszych zwinnych tankietek, nie mogli w nie trafić, zmiana koni w wojsko zmotoryzowane dała by efekty.Nawet zrywy ludności cywilnych, mobilizacja do walki z wrogiem jak w 1920 miała by skutki, Polacy naprawdę mogli walczyć z Niemcami, czytając "Dywizjon 303" pamiętam jak wyobrażałem sobie opowiadanie o naszych pilotach zestrzeliiwujących niemieckie maszyny, swoimi PZL.P 11, które były przestarzałe pod względem niemieckich Sztukasów czy innych maszyn Luftwaffe.Być może doczekalibyśmy się pomocy sojuszników, Anglia dostarczała by nam uzbrojenie i inne środki.Nie zmienia to tego, że jednak wojne przegraliśmy, a prawdziwą wolność otrzymaliśmy dopiero w 89...

literówki musiały być. ;C
Reply
1. Partyzantka musi mieć czas, żeby się rozwinąć, a my już 17 byliśmy ledwo żywi nawet bez pomocy ZSRR.
2. Zamiana znaków? Cool W Ardenach i Normandii. wśród żywopłotów to miało sens, ale w Polsce, gdzie były 3 drogi na krzyż?
3. Nie mamy fabryk na Kresach, więc nie da się produkować broni i sprzętu "na zapleczu".
4. Na mobilizację było za późno. Szkolenia(nawet zebranie oddziałów) zajmują czas, a my go nie mieliśmy.
5. Dywizjon 303 to propaganda.
6. Niemcy nie mieli Sztukasów w 39.
7. Sojusznicy, by nam nie pomogli.
8. Według niektórych nie odzyskaliśmy wolności nigdy. Tongue
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 2 Guest(s)