Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
II Wojna Światowa - Kącik Historyczny
Wink 
Tak, hiszpańscy waleczni lewacy podbili by Francję,a potem całą zachodnią Europę. Nie wspominam nawet o mentalności Hiszpanów, ale ich jakiekolwiek ich podboje w Europie można wsadzić pomiędzy bajki
Reply
Information 
Wiesz tu nie chodziło o to, żeby Hiszpania atakowała suwerenną Francję. W domysłach Stalina kampania Francuska miała trwać znacznie dłużej, oba kraje miały być zmęczone wojną, a potem Stalin bez problemu zniszczyłby Rzeszę, a potem Francję i mielibyśmy w europie ''czerwony raj''.
Reply
Oczywiście, ale równie dobrze mógł by to zrobić bez Hiszpanii. Nie mówię, że w ogóle nie chciał aby Hiszpania była czerwona, ale nie było to aż tak ważne = bez większego znaczenia strategicznego.
Reply
No okej, ale żeby ognisko zapłonęło, to choćby było nie wiadomo jak bardzo łatwopalne, to nic z tego nie będzie, dopóki go nie podpalisz. Nadarzyła się Stalinowi okazja w Hiszpanii- czerwoni siepacze zaczęli przybierać na sile, więc Stalin nie wahał się i nie czekał, tylko zdecydowanie obrał ten kierunek. Ale że Franco oddany Maryi, to mu Boże siły pomogły i komunistów z kraju wygnał. I nie mów tylko, że potem lewaccy hiszpanie skupiliby się na "odbudowie kraju", bo komunizm jest INTERNACJONALNY, więc Hiszpanów nic Hiszpania nie obchodziła- oni chcieli cały świat. Tak przy okazji: w 1917 dla Rosji skończyła się pierwsza wojna światowa, mieliśmy też rewolucje. W pierwszych latach ich władza chybotała się jak prostytutka przed pierwszym razem w pracy. A jakoś im to nie przeszkadzało ruszyć na Europę...
Reply
Information 
Nigdzie nie mówiłem, że lewacy by odbudowali Hiszpanie. Heh... Hiszpania swoje bogactwo (które jednak pomimo kryzysu mają) zawdzięcza Francisko Franco! Nie jest zwolennikiem nacjonalizmu, ale koleś w sprawie gospodarki jest autorytetem. Na początku znacjonalizował najważniejsze firmy, surowce i resztę strategicznych rzeczy, a dopiero kiedy sytuacja się ustabilizowała zliberalizował rynek. Jak weszli prywatni przedsiębiorcy to kraj frunął w górę. Szkoda że Hiszpanie tego nie pamiętają i usuneli juz ostatni jego pomnik w Madrycie. pozdro
Reply
Okej, okej, ale nie schodźmy na temat Franco, bo jest to tak wspaniała postać, ze zasługiwałaby na zupełnie osobny temat. Do Franco doszliśmy rozmawiając o ewentualnej pomocy Francji (haha) albo Anglii (hahaha). Zastanawiam się, skąd się w polskim narodzie bierze taka naiwność. I przekonanie, że ZSRR patrzy spokojnie, jak kapitaliści zachodni mordują jego ulubionego pieska- Rzeszy. Notabene, pieska, którego sam wyhodował, wykarmił i któremu wyostrzył ząbki, żeby tych właśnie kapitalistów gryźć. "Hitlerowski miecz wykuto w ZSRR", i ciężko znaleźć celniejszy tytuł na książkę historyczną traktującą o tym problemie. Pamiętajcie, że Hitler wjechał do Francji na sowieckiej ropie, aryjscy nadludzie raczyli się chlebem z pszenicy uprawianej przez sowieckich podludzi, Krupp chwalił się rekordową produkcją zbrojenia, w większości wykonywanej z sowieckich materiałów...
Reply
Polska nie miała innego wyjścia niż w sojuszu zaczepnym, nawet jako satelita, jednak zachowując względną suwerenność wewnętrzną, zaatakować ZSRR ramię w ramię Hitlerem.
Jak już osądzamy po liczbie zabitych, to lepiej popatrzyć najpierw ilu ludzi zabito PRZED wojną. Stalin zagłodził miliony Ukraińców i jeszcze sporo Rosjan miał na sumieniu, nie wspominam już o czystkach w samej partii, Hitler przy nim do 1939 to świętoszek... Choć nie przeczę, że też był tyranem.
Jednak gdyby Polska była z nim w sojuszu, to wbrew temu co się wydaje, polskich Żydów by to ocaliło, wystarczy przypomnieć sobie co było jak Bułgaria odmówiła Hitlerowi wydania Żydów- machnął na to reką, bo miał ważniejsze sprawy.
Polska mogła na takim nawet satelictwie tylko zyskać, a nic stracić. Jeśli Hitler w kolejnej wojnie potem by przegrywał, to znając postawy zachodnich polityków, myślę że przyjęła Polskę w poczet sojuszników, żeby oni nie musieli się ruszać. A wtedy Polacy mieliby już ułatwione zadanie, na papierze i w praktyce pomagając ZSRR i aliantom pokonać Hitlera.
No i to zaszachowałoby też Stalina, bo teoretycznie Polska byłaby już jego wolnym sojusznikiem, a nie państwem które "wyzwalał" spod okupacji niemieckiej. Smile

Atplus
Istnieje. Kiedyś to była mniejszość ukraińska wśród narodu ruskiego, ale kiedy mniejszość na danym terenie posiada już dużą odrębność kulturową i dążenia, to można mówić, że to naród.
Reply
Quote: Jak już osądzamy po liczbie zabitych

Ale co osądzamy po liczbie zabitych? Nie piszesz lekko oderwany od wątku? Nie rozumiem zupełnie, o co Ci chodzi. I druga kwestia- co mnie obchodzą polscy żydzi? Co mnie obchodzą jacykolwiek żydzi? Co polskich polityków czy armię oni obchodzą? Na co w ogóle ich mieszasz? Polacy mają się troszczyć o Polaków, a nie żydów i zamknijmy ten wątek raz na zawsze.

I jeszcze jedna kwestia. Może następny post Twój będzie bardziej spójny, ale naprawdę myślisz, że Stalin by się przejął jakimś sojuszem, paktem czy czymś takim? Zakładając, że przygotował do wojny się tak, jak się przygotował w rzeczywistości, to kto mu mógł podskoczyć? Anglia? Francja? USA? Oni wszyscy razem wzięci nie mieli z ZSRS żadnych szans. Powtarzam: ŻADNYCH.
Reply
Sad 
A broń atomowa nie byłaby dla Stalina żadnym argumentem?
Reply
Troszkę oderwałem, ale ogólnie w myśl wątku. Chodziło mi o osądzanie, gdzie był bardziej zbrodniczy reżim, a co za tym idzie, z kim "mniej honoru byśmy stracili" walcząc u jego boku i że w scenariuszu współpracy z Hitlerem ocalałoby wielu ludzi- nie mordowałby u nas, bo nie ingerowałby w nasz kraj od tej strony.
Chodzi mi o Żydów ogólnie, ja ich pojmuję po prostu jako ludzi, nie tak, że cały ten naród to spiskowcy. Chodzi o to, że ocalono by wiele ludzkich istnień. Ale racja, pomińmy to.

Z Rosją jest jak z Niemcami. Zresztą jak z każdym krajem. Może zwyciężać, ale nie jest niezwyciężona i w końcu ten kolos na glinianych nogach musi paść.
Owszem, ZSRR nie było tak masakrycznie zacofane technologicznie i militarnie, ale zawyżasz tech ich poziom w stosunku do mocarstw zachodnich, które jednak cień szans by miały, tym bardziej, że Rosja ma duże skłonności rewolucyjne w dużych wojnach, nawet jeśli okupują nawet nie 5% ich terytorium (wiadomo skąd znamy tą sytuację).
Stalin był odważnym politykiem, ale nie pochopnym.

Nie uważasz, że warto było sprzymierzyć się z Hitlerem przez Realpolitik? No chyba że dopuszczasz do siebie wizję sojuszu z ZSRR... Ale wg. mnie to już wcale niekorzystne dla Polski by było.
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)