Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
II Wojna Światowa - Kącik Historyczny
Dam + jak mi ktoś powie ilu żołnierzy mieli Bolszewicy w bitwie pod Zadwórzem?
Reply
Wielu. Dawaj plusa Big Grin

A na poważnie, to chyba są w internecie dokładne dane?
Reply
Na Wikipedii nie ma.
Reply
Na wikipedii nigdy nic nie ma. Poszukaj na forach historycznych.

A tak w ogóle, mieliśmy niedawno 1 września. Co myślicie o Kampanii? Moim zdaniem, gdyby Piłsudski zmarł parę lat wcześniej, to mądrym ludziom udałoby się załatać te katastrofalne dziury, które porobił (również w wojsku) i spokojnie byśmy się obronili.
Reply
Podobno gdyby Francuzi się ruszyli za maginota, to byłby to koniec Niemiec.
Reply
Gdyby ruscy nas nie zaatakowali to na pewno losy inaczej by się potoczyły.
Reply
Zważ najpierw na aspekt, że to Piłsudski stosował mądrą politykę równowagi pomiędzy Rzeszą a ZSRR w stosunkach z nimi, po jego śmierci Beck wszystko zaprzepaścił z całą tą świtą. Brytyjskie gwarancje, których i tak nie spełnili, dały mu tym bardziej pewności siebie.
Za słabą organizację i wybuch II Wojny Światowej wśród polskich polityków najbardziej winny był Beck, nie Piłsudski.

Z ZSRR i Rzeszą NARAZ wygrać nie moglibyśmy przy żadnej polityce. Ale jeśli mielibyśmy umiejętnych polityków, to na pewno Francja zrobiłaby inaczej, Stalin nie walczyłby po stronie przegranej już wtedy Rzeszy (Francja miała wtedy siły dorównujące, a nawet w niektórych szczegółach przewyższające niemieckie) i jakby Niemcy przerzucali dywizje na zachód do walki z Francją, Polacy z linii Wisły mogliby rozpocząć kontrofensywę.
Francja zaprzepaściła szansę na wolną i niepodległą Polskę.
Fireelem:
Francuzi mieli taką mentalność przez I wojnę światową, w końcu wtedy poginęło ich setki tysięcy... Myśleli naiwnie, że unikną w ten sposób wieloletniej krwawej wojny na wyniszczenie (co się zresztą stało D: ).
Reply
Om nom nom <3

Ciężko coś powiedzieć w zasadzie. Polityka prowadzona przez Piłsudskiego, hm. U schyłku życia nie była wcale taka zła, ale przecież w '35 nie potrzeba było nie wiadomo jakiej polityki. Tak naprawdę wszystko zaczynało się rozkręcać w 38 i 39, a wtedy Piłsudski już nie żył, więc ciężko jest powiedzieć, co by wymyślił i czy byłoby to dobre. Natomiast słuszność co do tego, że sojusz z Francją i Anglią był dużym błędem. Choć tak patrząc z drugiej strony, to z kim mieliśmy się skumać? Bo chyba nie z Rzeszą?
Natomiast Piłsudski ponosi winę za stan polskiej armii. Trzeba było w 33-34 zrobić gruntowną reformę, unowocześnić nas. W kampanii wrześniowej w Polsce dalej podstawowym transportem był koń, a nie pojazd z silnikiem. I taka była róznica- u nas w jednostkach pachniało nawozem, u Niemców- spalinami.

Najpierw odniosę się do tej niby pomocy zachodu. A właściwie nie ja, tylko Cat-Mackiewicz, wybitny mózg, warto:
Quote: Anglia nie potrzebuje istnienia Polski, nigdy jej nie potrzebowała. Czasami leży w jej interesie pchnąć nas przeciwko Rosji – jak przed epoką Sejmu Wielkiego – czasami przeciwko Niemcom, czasami, jak w 1939, skierować na nas atak Hitlera, aby w ten sposób odwrócić uderzenie Hitlera od siebie, a zwrócić je na Rosję. Ale po daniu nam „gwarancji” w 1939 r. Anglia nie interesowała się naszymi zbrojeniami, nie pomagała nam ani groszem w przygotowaniach wojennych, a potem nie miała najmniejszego zamiaru nam pomóc w czasie inwazji Hitlera na Polskę, nie rzuciła w tym czasie ani jednej bomby na Niemcy.
Przeciwnie, Anglia buduje swoją politykę zagraniczną na antagonizmach wielkich państw europejskich między sobą. Potrzebne są jej tarcia między Rosją i Niemcami. Istnienie wielkiej Polski osłabiałoby te tarcia. Toteż w interesie Anglii leży, aby Polski całkiem nie było, albo aby była możliwie najmniejsza

Wojna na dwa fronty jest wojną przegraną, dla każdego, tak było, jest i będzie. Ale Stalin nigdy nie walczył po stronie Rzeszy. Ja nie wiem, skąd taki pogląd w ogóle wśród ludzi. Czy to byli sojusznicy? Nie, mieli tylko pakt o nieagresji. Hitler go podpisał, żeby zająć Polskę i zająć się potem zachodem. A Stalin? No otóż Stalin go podpisał, żeby Hitler zrobił to, co zrobił, czyli wywołał wojnę światową. Po co? Żeby w momencie, kiedy wszyscy będą wykończeni wojną, Stalin zajął całą Europę i później cały świat. Chwilowy pakt o nieagresji to nie jest wcale przyjaźń.

Natomiast GDYBY (teraz kawałek gdybania) Polska miała tak silną armię, by zatrzymać Niemców na granicy... To czy ZSRR zdecydował się na interwencję? Przecież planowo miał uderzyc pierwszego, a uderzył 17, żeby za wybuch wojny obarczyć tylko Niemców. Ale wtedy Polska była już włąściwie na łopatkach. A gdybyśmy walczyli jak równy z równym nie ustępując Niemcom? Wtedy oczywiście atak ZSRR rozłożyłby nas na łopatki, ale nie byłoby to takie sobie "wejście", tylko już konkretna walka i wtedy kraje zachodu patrzyłyby na ZSRR zupełnie inaczej. A ja uważam, że Stalin bardzo na to uważał. Przecież próbował rozpętać wojnę światową w Hiszpanii, ale dzięki Bogu zjawił się Franco i uratował swój naród, więc Stalin podpaliłEuropę z drugiej strony. Ale kto wie, czy i wtedy by się nie wstrzymał i nie zaczekałna jeszcze jedną szansę...
Reply
Pragnę przypomnieć, że Piłsudski chciał zaatakować prewencyjnie Niemcy już bodajże w 1934 roku (o ile dobrze pamiętam), ale sceptycznie się odnieśli do tego przywódcy krajów zachodnich. Po drugie Hiszpania nie była żadnym ważnym punktem w Europie, bez znaczenie strategicznego, słaba i nierozwinięta, wojsko niewyszkolone, kraj osłabiony po wojnie domowej.
Z wojskiem czy bez, Polska była w strefie niestety dość nieciekawej - pomiędzy ZSRR i III Rzeszą. Wg. mnie powinniśmy obrać drogę Czechów - tak by było najrozważniej. Niestety, kiedy w sprawę wchodzi istnienie tysięcy a nawet milionów ludzkich żyć, trzeba chłodno kalkulować a nie poddawać się emocjom.
Reply
(2013-09-05, 17:28:36)Seldig Wrote: Pragnę przypomnieć, że Piłsudski chciał zaatakować prewencyjnie Niemcy już bodajże w 1934 roku (o ile dobrze pamiętam), ale sceptycznie się odnieśli do tego przywódcy krajów zachodnich. Po drugie Hiszpania nie była żadnym ważnym punktem w Europie, bez znaczenie strategicznego, słaba i nierozwinięta, wojsko niewyszkolone, kraj osłabiony po wojnie domowej.
Z wojskiem czy bez, Polska była w strefie niestety dość nieciekawej - pomiędzy ZSRR i III Rzeszą. Wg. mnie powinniśmy obrać drogę Czechów - tak by było najrozważniej. Niestety, kiedy w sprawę wchodzi istnienie tysięcy a nawet milionów ludzkich żyć, trzeba chłodno kalkulować a nie poddawać się emocjom.

Co ty mówisz? gdyby republikanie wygrali wojnę, Europa byłaby w kleszczach. Na wschodzie ZSRR, na zachodzie czerwona Hiszpania.
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)