Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
II Wojna Światowa - Kącik Historyczny
Wcale nie. Względnie dobrą śmierć mieli żołnierze frontowi. Kula w łeb, i nawet nie zdążysz się zorientować, i już nie żyjesz. TO o wiele lepsze niż spłonąć w czołgu czy zostać oblanym gorącymi olejami z łodzi, czy lecieć jeszcze minutę w płonącym samolocie, zanim w coś się nie przywali. Ale cytując klasyka, słodko jest umierać za Ojczyznę Tongue Gorzej, jak umiera się wcale tego nie chcąc. Ale życie nigdy nie było sprawiedliwe : ]
Fireelem:
Moja opinia jest taka, że w '38 i później już było za późno na jakieś dobre decyzje. Trzeba było tego nazistowskiego bękarta zdławić jak się rodził, a nie zorientować się nagle, że się tkwi między stalinowskim młotem i hitlerowskim kowadłem. Niby racja- zniszczylibyśmy najgorszy ludzki twór czyli komunizm, ale co dalej? Wątpię, żeby Niemcy potem grzecznie wrócili nad Odrę i przestali interesować się wschodem. Zresztą, sanacyjna władza była za słaba na takie decyzje, a endecja, która prędzej czy później przejęłaby władzę nigdy nie zbratałaby się z takim chorym wynaturzeniem, jakim był nazizm. Nasz zdrowy, polski nacjonalizm stoi milion klas wyżej i żaden szanujący się patriota, narodowiec, nacjonalista, fanatyk nie pójdzie walczyć ramię w ramię z Niemcem. Dlatego to takie trochę bajdurzenie.

Pax
Reply
Płonąć żywcem, eh.

Tak, źle napisałem Dodgy ,ale to pomyłka normalna Dodgy

Co do tropików, czy omaha , masakra
Reply
Swoją drogą słyszałem, że najgorsza śmierć jest z głodu, jeden dziadek od nas z miasta był w obozie i do tej pory jak kładzie sie spać w piżamie chowa kromke chleba - to jest masakra Angry
Reply
Zawsze uważałem, że najgorsza śmierć jest przez zatonięcie.
Moja prababcia opowiadała, jak jako szkrab, musiała się chować w beczce z kiszonymi ogórkami.
Mimo że brakowało jej tchu, praprababcia i tak trzymała wieko beczki.
Nie chciała żeby ją znaleźli.
Reply
Sauvaq:
Śmierć... najgorsza jest zawsze ta, do której prowadzi najdłuższa droga. (Żeby mi nikt tu nie pisał "Życie")
Reply
Śmierć...nie mieliśmy przypadkiem rozmawiać o historii? Wiecie, nawet najgorsza śmierć może być piękna i wartościowa, kwestia tego, za co się umiera. W następnej wojnie światowej (nie łudźcie się, że was ominie, to jest pewne na 100%), ludzie będą ginąć w ciągu sekundy całymi narodami. I jakoś nie uważam, żeby było to lepsze... O czym tam jeszcze sobie rozmawialiście, jak mnie nie było?
Reply
Głównie to o stosunku do Kościoła i homosiów. Tematy na czasie jak zwykle. Ale nie w tym temacie.
Reply
Ma być historia, a nie polityka i nowe wymysły homosiów. Choć jak znam te forum, i tak skończy się przekrzykiwaniem albo bezgranicznie głupimi postami niektórych osób. Jak zwykle. I jak zwykle, oberwie się mnie, zaczynam się do tego przyzwyczajać : D
No, to co chcielibyście wiedzieć?
Reply
Mnie ciekawi jak to się stało że Polską rządzą postkomuniści. To się chyba do historii zalicza.
Reply
Historia historią... Dyskusje na ten temat są pociągne, ale tutaj widzę wymianę zdań, która nie tyczy się WŚII. Zwykli ludzie gineli, za nic. Po prostu ot tak zbombardowano im domy i nieliczni przeżyli, ale większość no cóż.. wiecie co się stało. Historycy uważają, że Hitler miał wszystko w planach zapisane w swojej książce 'Mein Kampf'. Lecz nie było tam żadnych tabelek, dat czy czegoś takiego. On po prostu wykorzystał okazję, gdy Francja była zajęta polityką w swoim kraju i zaatakował i zremilitaryzował Niemczech... Potem zjednoczył się z Austrią, i zaczęły się większe problemy o których zapewne wiecie, więc nie bedę się za dużo rozpisywać. Hitler niby sobie wszystko zaplanował, lecz działał pod wpływem czasu i wykorzystywał okazje, które mu się nadażały i postanowił działać.
Aha, i WŚII nie zaczęła się tylko dlatego, że Niemcy zaatakowali Polskę Wink
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)