Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
II Wojna Światowa - Kącik Historyczny
Raczej II była bardziej poplątana, bo zaangażowała duuużo większy obszar i więcej państw. Pierwsza to był konflikt na mniejszą skalę i toczył się głównie w Europie, a nie na praktycznie całym świecie.

Nie było opcji, żeby ZSRR mogło się sprzymierzyć z Rzeszą. Gdyby jednak się to stało co jest sytuacją całkowicie nierealną raczej wygraliby wojnę.

ZSRR z jej wielkimi zasobami materialnymi i ludzkimi, a z drugiej strony Rzesza i jej technologie i genialni dowódcy. Można by do tego sojuszu Polskę włączyć. Big Grin Gdyby to połączyć...

Pewnie wielu z was zastanawiało się dlaczego Polska się z Rzeszą nie "skumplowała" przez wrześniem 1939 roku? Odpowiedź jest generalnie prosta. Była to sytuacja taka, jakbyśmy się teraz połączyli np. z Talibami, albo z innymi murzynami. Całkowicie nie realny i społeczeńswo, by się na to nie zgodziło. Tongue
Reply
Społeczeństwo dużych oporów co do osoby Hitlera by nie miało, jeśli mówić o tym, dlaczego Polska odrzuciła propozycję sojuszu z III Rzeszą przeciw ZSRR. Za granicą jak i w kraju nikt jeszcze nie wiedział o tym co zamierza robić i miał tylko same optymistyczne i dobre opinie jako wódz (wyprowadził Niemcy z zapaści, uczynił je potęgą itp.). Ale że Polacy nie pałali miłością do Niemiec, to byłyby opory przed sojuszem z dawnymi zaborcami, nic wspólnego z Hitlerem by to nie miało samym.
Ale nie dlatego się nie zgodziliśmy. Polska jak zwykle oczekiwała, że inne kraje będą tak naiwne i pomocne, że sojusznika odratują w potrzebie, a nie chciała pogorszyć stosunków z Anglią i Francją, więc odmówiła. No ale na świecie tylko Polska NIESTETY dotrzymuje każdych zobowiązań (co i tak później nic jej nie daje-np. uratowaliśmy Austrię w XVII wieku, sto lat później byli jednym z zaborców...) . Smile
Nawet nasz własny wasal uwolniony stanął przeciw nam i dokonał rozbioru. Wielki przyjaciel (tu nie do końca Tongue )i sojusznik podległy oczywiście dawniej.
No i w sumie Polska Prusom i Austrii sama pozwoliła dojść do takiej potęgi- Prusy uwolniliśmy i połączyły się z Brandenburgią potem jednocząc Niemcy, a Austria istniała bo uratowaliśmy ją przed Turkami osmańskimi (nawet gdybyśmy tego nie zrobili i Austrię by pokonano, to sądzę, że reszta państw europejskich by się i tak obroniła wraz z Rzeczpospolitą, a Imperium Osmańskie i tak kiedyś by się rozpadło, może nawet posiadające tereny tylu niedawnych państw, jeszcze szybciej).
Reply
Mieliśmy realne szanse na sojusz z Turkami. Polska wolała jednak idiotyczny sojusz z Francją(gdzie my, a gdzie oni...) i resztą państw chrześcijańskich. Już raz mieliśmy podobny pomysł i osiągnęliśmy takie korzyści jak śmierć Warneńczyka i ogołocenie skarbu państwa. ^^

Z krzyżakami też jest dziwna sytuacja. Trzymaliśmy ich za gardło kilka razy. Za każdym razem nie potrafiliśmy wykorzystać zwycięstw i sytuacji politycznej w Prusach. Ich miasta były zbuntowane już w czasie pierwszej wojny z zakonem i były przeciwne władzy zakonu praktycznie cały czas. Gdybyśmy mieli tylko przywódców umiejących wykorzystać zwycięstwa...

Na tronie Austrii i Czech zasiadał przez prawie pół wieku król z dynastii Jagiellonów. Po jego śmierci Habsburgowie umieli tak przeprowadzić swoją politykę, że zasiadł na tronie tych państw król "od nich".

Nath:
Yhym Hitler miał takie dobre opinie w Polsce... Szczególe po szybkim podbiciu Austrii, Czechosłowacji... Smile
Reply
1. No zgodzę się, że mieliśmy, ale "religijność" Polski ją zgubiła (a i tak jej poświęcenia wcale nie doceniano w latach późniejszych...).
2. No też prawda, nie wykorzystaliśmy sytuacji. A nawet jak już nie było to państwo zakonne, to i tak Polska nie wchłonęła Prus do Korony/ Litwy, tylko pozostawiła lennem, potem je tracąc...
3. Habsburgowie znani są ze swojej umiejętniej polityki królewskich powiązań i mariaży, swojego czasu przecież władali Hiszpanią (kiedy była jeszcze w dodatku w unii z Portugalią realnej), Niderlandami, koloniami hiszpańskimi (pół Ameryk niemal), południowymi Włochami i Austrią...
4. Pod aspektem społecznym nie budziło entuzjazmu nazwisko Hitler, ale ludzie jednak respektowali go i nie patrząc na pobudki antyniemieckie itp. to na pewno traktowali go jako dobrą opcję sojusznika, na pewno lepszą od Francji i Wielkiej Brytanii (chociaż w sumie to wtedy jeszcze byli wciąż naiwni i ufali tym krajom bezgranicznie). Ogólnie chodzi mi o to, że głównym powodem nie była spodziewana reakcja ludu, tylko obawa przed negatywnymi skutkami w kontaktach z Francją i Anglią no i może trochę też musieli się spodziewać, że staną się marionetką Hitlera, a nie równym sojusznikiem.
Reply
Akurat moim zdaniem lepiej byśmy wyszli na sojuszu z Iranem niż z UE, której nie oszukujmy się jesteśmy wasalem.

Nath:
Polacy mieli przykłady: Włochy i Japonię. Obydwa państwa były Hitler traktował na równi. No może do czasu w którym Makaroniarze udowadniali swoje "umiejętności" bojowe w Afryce i na Bałkanach.
Reply
Polska była mała i nie miała takiego strategicznego położenia jak Włochy, których kolonie leżały w Afryce(możliwość ataku na złoża roponośne na Półwyspie Arabskim), położenie na środku Morza Śródziemnego(dobra baza wypadowa na Afrykę i Grecję) oraz większy potencjał militarny. A co miała Polska? Mały dostęp do Bałtyku, kilka czołgów i w zasadzie tyle...

Teraz sojusz z Iranem to byłaby wielka porażka. USA by się na nas "pogniewało" i Rosja też(wojny z tymi krajami toczyła przecież całkiem niedawno).
Reply
Jak dla mnie Polska w drugiej wojnie światowej nic nie robiła. Tylko czekali aż Amerykanie i Brytyjczycy ich uratują(ewentualnie Francuzi). Co zrobili? A no nic. No dobrze, pomoc Brytyjczykom w obronie Anglii i tylko to. A przecież jeszcze była Ameryka, Francja i pół Europy.. Nie rozumiem tego jak mogliśmy się tak łatwo dać rozwalić. Przecież to nasza wina, że nie uzbrajaliśmy się, nikt nam nie nakazywał zaprzestawania rekrutowania wojska. Np. Anglia i Francja były bardzo dobrze wyposażone w broń, tak samo jak Rosja(u Niemców to całkiem inaczej - planowali to). Poszliśmy niby w ekonomię, a nawet telewizorów nie mieliśmy. U Niemców KOLOROWA telewizja pojawiła się w 1920-30 a u nas? SZARA telewizja w 1970, to jest dopiero rozwój techniki w Polsce, już nie mówiąc o komputerach(Stany 1945, Polska 1990(tylko urzędy i ważne punkty w kraju)). Nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać. Jak dla mnie Polacy, którzy zganiają na Wielką Brytanie, czy Amerykanów są żałośni. Przecież oni nas uratowali, a my siedzieliśmy w obozach koncentracyjnych i czekaliśmy na pomoc. Dobra, było powstanie w 1944, dlaczego tak późno? A no bo, Niemcy słabli dzięki Aliantom.

Jestem Polakiem i przyznaję się do tego, ale historię w drugiej wojnie światowej mamy nie za ciekawą.
Reply
Fakt może Polska nie była bogata, nie miała koloni w Afryce, jednak strategiczne położenie miała - graniczyła ze Związkiem Radzieckim. To już mógł być duży plus dla Hitlera, podczas wojny z ZSRR, Niemieckie granice byłyby bezpieczne. A wspominając bitność Polaków dodać do tego technologię i potencjał militarny Niemiec mielibyśmy powtórkę z roku 1920.

Z tego co mi wiadomo to obecnie Rosja popiera(może nie bezpośrednio) Iran. Przykładem jest wojna w Syrii. US już dawno chciało wprowadzać "demokrację" i wesprzeć Wolną Armię Syryjską(HA HA HA) jednak Rosja i Chiny to powstrzymywały.
Reply
Polska broniła się przez cały wrzesień... Potem walczyły jeszcze małe grupy żołnierzy, ale to była raczej walka o honor niż o wygraną. Na samym początku zawiązał się ruch oporu przeciwko Rzeszy. Mieliśmy najbardziej rozbudowane "podziemie" za czasów II wojny światowej.

Twierdzisz, że Polska dała się łatwo rozwalić? Hahahhhhaha. Chyba nie słyszałeś nic o bohaterskiej walce Francuzów. Streścić ją może krótki dowcip:
"-Po co Francuzom lusterka wsteczne w czołach?
-Żeby mogli widzieć wroga."

"U Niemców KOLOROWA telewizja pojawiła się w 1920-30 a u nas? SZARA telewizja w 1970."

Niemcy mieli bardzo wcześnie telewizję. Już w w 1936 mieli sporą moc sygnału. Nadawali wtedy transmisję Igrzysk Olimpijskich z Berlinie. (motyw ten wykorzystany jest w książce "Kontakt"). Przemówienia Hitlera i wiele innych scen z jego udziałem zachowało się w kolorze(między innymi jak z żołnierzami i Goeringiem jedzą sobie obiadek z kuchni polowej Big Grin), ale nie było to powszechne w każdym domu...

Boże, to o komputerach to czysta herezja. Dopiero w 60 latach(albo nawet 70) komputery zostały spopularyzowane w Stanach. W Polsce były na pewno wcześniej niż w 1990. Mój ojciec(około 50 lat) opowiadał jak chodzili do kumpla, który miał komputer i grali w gry takie jak tenis itp.

Reszta to takie banialuki, że aż nie chce mi się tego prostować...
Reply
Polacy nie robili nic? Smile
Polecam poczytać np. o Andersie, Maczku, żołnierzach AK lub NSZ(tzw. wyklętych) - dla których wojna nie skończyła się w '45.
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)