Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Historia!
#41
Odpowiedzią na u-booty jest rosyjska car bomba.

http://www.sadistic.pl/skok-to-basenu-vt273222.htm
Reply
#42
Głównie to chodziło o przyczyny, uzbrojenia, posuwanie się wojsk itp...
Reply
#43
U amerykańców - standardowo "kuloodporny" hełm M1, czołgi DD (Shermany zrobione na amfibie), mnóstwo rakiet "Bangalore" (do niszczenia umocnień czy też rozbrajania min z daleka), karabiny M1 i chyba Thompsony.
Łodzie Higginsa zrobione ze sklejki (dziurawione z brzegu aż miło), do tego kilka rodzajów statków, których nie pamiętam (kanonierki na ciężki sprzęt, krążowniki i niszczyciele). Na łodziach jeepy, które miały być wodoodporne (z tym bywało różnie).

Po drodze sporo min talerzowych i tak naprawdę brak osłon (miały za nie służyć leje po wybuchach bomb zrzucanych przed desantem - jednak nie było ich, bo samoloty nie zbombardowały odpowiednio celnie plaż), przy czym wiele łodzi Higginsa było szatkowanych przed dopłynięciem choćby na mieliznę. Shermany zjeżdżające na ląd w chwilę potem stanowiły już tylko osłony ze spopielonymi ciałami w środku.

U Niemców - sporadycznie Sturmgewehry, sporo MP40, oczywiście MG42 i trochę dział 80mm (niektórych przyniesionych z rozebranej linii Maginota). Morale zróżnicowane - część z obrońców była rodowitymi Niemcami i ostro się bili, natomiast inni - Polacy, Rosjanie, Łotysze, Ukraińcy - poddawali się widząc pierwszych żołnierzy aliantów. Ba, na plażach Juno i Sword zdarzały się sytuacje, gdzie ci siadali na brzegu bez broni i czekali, aż weźmie się ich do niewoli.

Trzeba też rozwinąć mit o rzezi - sytuacja była ciężka tylko na plaży Omaha, wszędzie indziej (Juno, Sword, Gold), gdzie lądowali Brytyjczycy i Kanadyjczycy było w miarę spokojnie i walki były dość sporadyczne - mniejsze lub większe, lecz nigdy nie na tyle poważne, by zagrozić inwazji. A działo się to za sprawą dobrze przeprowadzonej operacji Fortitude (chyba), która miała zmylić Niemców co do kierunku inwazji i sił aliantów (Stephen Ambrose w książe "D-Day" podaje informacje o Kampfgruppe Meyer, która to miała stanowić wsparcie dla atakowanych plaż. Być może gdyby od razu mogli wspomóc siły niemieckie na linii brzegu, to cała inwazja potoczyłaby się inaczej).

I ciekawostka: D-Day to jedyne odnotowane w historii starcie, gdzie rannych niesiono w stronę linii frontu, by ich opatrzeć. Smile

To tak na tą chwilę siedząc w pracy na przerwie, polecam książkę o zaskakującym tytule "D-Day" przytoczoną przeze mnie wcześniej. Jest tam sporo amerykańskiej propagandy, ale przekaz dość jasny.
Reply
#44
Gdyby wsparcie dotarło to by nie wygrali.
Reply
#45
Photo 
Odnośnie lądowania w Normandii i dużego oporu na plaży Omaha, która przypadła amerykanom, sytuacja by się potoczyła inaczej gdyby fale nie porozrzucały barek desantowych. Podobnie było z czołgami typu Sherman. Zaledwie tylko 4 dotarły do brzegu. Dowództwo potem rozważało decyzje przerwania zdobycia plaży Omaha. Przekierowując je jako wsparcie na Utah. No ale dzięki niszczycielom które z dość bliska ostrzeliwały bunkry jakoś się udało.

Zresztą akcja z jednej strony była trochę nieudana. Sam fakt że z dywizji powietrzno-desantowych mało co zostało. Część została zastrzelona, a jeszcze inna wylądowała zupełnie w innym rejonie od wyznaczonego. Nawet była sytuacja, że alianci przez pomyłkę wysadzili nie ten most.

Odnośnie D-day jest pewien fajny film, który każdy pasjonat zapewne oglądał "Szeregowiec Ryan". Lecz trochę dużo w nim naciągnięć, zresztą jak w każdej Hoolywodzkiej produkcji. Samym przykładem są pociski które raniły żołnierzy około 1-2 metrów pod wodą. Gdzie w rzeczywistości wystrzelony pocisk w wodzie traci cały impet po zaledwie kilkunastu cm. Barki również nie były takie same jak w prawdziwym D-day. Otóż filmowe były całe metalowe, zaś tamte drewniane, jedynie z opancerzonym przodem. Ale film jako tak może być. Dość realistycznie przedstawili dzwięki kul uderzających o zapory na plaży, oraz liczbę rannych.

Polecam również film "Mai wei"/May way" co prawda koreański, lecz co do scen batalistycznych świetny. Jest w nim ukazana wojna japonii z ZSRR. Wielka wojna ojczyzniana ( napad rzeczy na związek radziecki. Oraz właśnie lądowanie w normandii. Nie brakuje w nim naciągnięć typu wybuchy za plecami nie raniące żołnierzy, lecz sama fabuła zaskakuje.
Reply
#46
Jatutylkospamie:
Podstawowym błędem Niemców było ograniczanie kompetencji dowódców - brak jasnych granic kompetencji w wyższym sztabie spowodował, że niemożnością się stało zaciągnięcie na wał większej ilości jednostek pancernych (Rommel o to zabiegał od pewnego czasu).

Barki (czyli łodzie Higginsa) były o tyle źle skonstruowane, że żołnierze po otwarciu klapy, wystawieni na ogień MG42 i artylerii z bunkrów, musieli pokonać pieszo bądź półwpław ok. 50-30m (zależnie od pory dnia). Dowódcy aliantów błędnie zakładali, że łodzie podpłyną aż do brzegu i wysadzą żołnierzy w płytkiej wodzie (co się nie stało).

Najbardziej mieli przewalone saperzy, którzy nie dość, że musieli się odnaleźć (pomylone sektory "Dog") i chronić przed ostrzałem, to jeszcze mieli za zadanie wysadzić zapory na plaży - szacuje się, że w samej kompanii E bodajże 1 batalionu saperów zginęło ponad 90% żołnierzy.
______

A wielka wojna ojczyźniana... Rzeź na kółkach. Kto Stalinowi zabroni... Cierpieli z głodu Niemcy, cierpiała ludność i Armia Czerwona. Z tą różnicą, że na jedną armię niemiecką/włoską/rumuńską sowieci mogli posłać cztery-sześć armii radzieckich... A potem dwie kolejne, by posprzątały trupy swoich i przypuścili atak na pozycje wojsk Osi. Big Grin
Reply
#47
(2014-03-20, 17:20:51)Anward Wrote: Jatutylkospamie:
Podstawowym błędem Niemców było ograniczanie kompetencji dowódców - brak jasnych granic kompetencji w wyższym sztabie spowodował, że niemożnością się stało zaciągnięcie na wał większej ilości jednostek pancernych (Rommel o to zabiegał od pewnego czasu).

Barki (czyli łodzie Higginsa) były o tyle źle skonstruowane, że żołnierze po otwarciu klapy, wystawieni na ogień MG42 i artylerii z bunkrów, musieli pokonać pieszo bądź półwpław ok. 50-30m (zależnie od pory dnia). Dowódcy aliantów błędnie zakładali, że łodzie podpłyną aż do brzegu i wysadzą żołnierzy w płytkiej wodzie (co się nie stało).

Najbardziej mieli przewalone saperzy, którzy nie dość, że musieli się odnaleźć (pomylone sektory "Dog") i chronić przed ostrzałem, to jeszcze mieli za zadanie wysadzić zapory na plaży - szacuje się, że w samej kompanii E bodajże 1 batalionu saperów zginęło ponad 90% żołnierzy.
______

A wielka wojna ojczyźniana... Rzeź na kółkach. Kto Stalinowi zabroni... Cierpieli z głodu Niemcy, cierpiała ludność i Armia Czerwona. Z tą różnicą, że na jedną armię niemiecką/włoską/rumuńską sowieci mogli posłać cztery-sześć armii radzieckich... A potem dwie kolejne, by posprzątały trupy swoich i przypuścili atak na pozycje wojsk Osi. Big Grin


To fakt, ale w większości przypadków żołnierze sami podjęli decyzję mad opuszczeniem barek zanim dobiją bliżej brzegu. Właśnie z powodu który napisałeś. Po otwarciu klap praktycznie 3/4 żołnierzy ginęło nim opuściło barki przez stanowiska broni maszynowej.
Reply
#48
Co sądzicie o teorii czasu widmo?
Reply
#49
Jakoś w to nie wieże. Wojny w Azji też zmyślone?



Powie mi ktoś, ile jest prawdy w morderczych lisowczykach? Czy często łupili i zabijali mieszkańców wiosek?
Reply
#50
"Riese","Wunderwaffe","Wilczy Szaniec"...

Zainteresowanych historią (szczególnie II wojny światowej) zapraszam na mojego bloga http://www.pamiatkiprzeszlosci.blogspot.com/ Wink
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)