Thread Rating:
  • 2 Vote(s) - 2 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Historia Świata a Religia [dyskusja]
Ja osobiście jakoś nie wierzę w Boga... mam na to wywalone, uczęszczam do kościoła i na religię, bo tak naprawdę jestem do tego zmuszana... Ja osobiście sądzę, że albo po śmierci przeżywamy nasze życie na nowo, aby poprawić wszystkie nasze błędy, potem udajemy się do coś na wzór "Edenu", bo skąd by się wzięło deja vi ? A druga wersja jest dla mnie taka, że nasze dusze po śmierci błąkają się po kosmosie, i tworzą tak zwaną czarną materię, i czasem może się tak zdarzyć, że jakaś dusza po prostu wejdzie w embrion, i żyje jak taki pasożyt. A w Jezusa i całe te herezje po prostu nie wierzę... A przypominam wam, że kościół też nie jest najświętszy... od zawsze był łachy na bogactwa i ma na sumieniu miliardy istnień... zacząwszy od krucjat, do II wojny światowej.
Reply
Brick 
Co kościół ma do II wojny światowej? Huh
Reply
Popierał Hitlera i Musoliniego. Było mowione w temacie. Big Grin
Reply
Nie czytałem Big Grin

Z tego co mi wiadomo, papież ochraniał żydów podczas wojny. Gdzieś to czytałem...
Reply
Shocked 
Otóż Pius XII, nie dość, że popierał działania antysemickie, to jeszcze pobłogosławił czołgi nazistów. Angry
Reply
Deja vu nie ma nic wspólnego z religią. Absolutnie. To jedynie jeden z aspektów psychologii.
(2012-06-26, 09:27:38)Belladonna Bolger Wrote: Otóż Pius XII, nie dość, że popierał działania antysemickie, to jeszcze pobłogosławił czołgi nazistów. :At
[/i]

Kolejny raz jest to udowodnione naukowo Smile
(2012-06-26, 09:27:38)Belladonna Bolger Wrote: Otóż Pius XII, nie dość, że popierał działania antysemickie, to jeszcze pobłogosławił czołgi nazistów. :At

Odrzucam całkowicie takie coś. Mówisz z taką pewnością siebie... przecież NIKT nie wie co jest po śmierci. NIKT nawet nie może przypuszczać! My będziemy myśleć, że po śmierci coś tam się w kosmosie błąkamy, a jak umrzemy to się okaże że mamy zupełnie inne życie [np. jesteśmy nieśmiertelni i wracamy po śmierci na zawsze do snu, które mamy co noc, do jednego, konkretnego, być może będziemy mogli robić w nim co tylko chcemy] i tyle. To jest też tak samo jedynie domysł, gdyż nie zostało nam jeszcze udowodnione, że jest to nieprawdą, bo nikt, kto umarł nie opowiedział nam o tym, wciąż jesteśmy niepewni. Tak samo było wtedy, gdy ludzie nie mieli wiedzy o powstawaniu natury i ukształtowania terenu. Stwarzali bóstwa, co wcale nie musiało być prawdą, że od razu istnieją. To jest po prostu "rozreklamowana" tradycja.

Dodam jeszcze tylko coś.
(2012-06-26, 09:27:38)Belladonna Bolger Wrote: Otóż Pius XII, nie dość, że popierał działania antysemickie, to jeszcze pobłogosławił czołgi nazistów. :At

A powstał w czasach Pitagorasa, kiedy to myślono, że jest to wędrówka dusz i ingerencja złych duchów. Taki pogląd również jest niewyjaśniony, i co? mamy od razu twierdzić, że to jest prawda, jakby w to wierzyła większość ludzi? Trzeba wziąć pod uwagę naukę! Jeżeli jest udowodnione przez naukowców, że jest inaczej, to tak jest. Nauka i religia niestety też się kłócą Wink

(2012-06-26, 09:27:38)Belladonna Bolger Wrote: Otóż Pius XII, nie dość, że popierał działania antysemickie, to jeszcze pobłogosławił czołgi nazistów. :At


Przecież i tak od najmłodszych lat wpajana jest w mózgi religia. Mówią o niej z taką pewnością... jakby to była prawda w 100%! Ludzie! Nic nie jest udowodnione, my możemy jedynie przypuszczać, że Bóg istnieje, ale nie możemy mieć pewności! NIGDY nie można uznać coś za istniejące, jeżeli nie zobaczymy, niedotkniemy lub nie otrzymamy wyraźnego znaku. A księża robią papkę z mózgu już od przedszkola. Uczą te biedne dzieci, wpajają im głupoty do głowy [tak, dla mnie to są głupoty co oni opowiadają, bo jest to niepotwierdzone], a małe dzieci, które nie rozumieją jeszcze innych teorii [bo uczy się ich jedynie religii, a nie rozmyślania nad tym, czy w ogóle Bóg istnieje. Stawia się im jasno, że TAK, a one wierzą] potem te dzieci uczy się w podstawówce religii, w gimnazjum... i stąd się bierze takie chamstwo, wywyższanie się "ja chodze do kościoła więc jestem lepszy" to jest po prostu żałosne! Religia powinna być... a nawet musi być wycofana ze szkół! Jeśli są naukowcy, którzy PRZYPUSZCZAJĄ, że coś istnieje, to nie lecą z tym do szkół i nie opowiadają że to NA 100% ISTNIEJE, bo coś tam jakieś badziewie się ukazało czy odkryto jakiś badziew, który nie udowadnia istnienie czegoś w 100% tylko być może ułamek procenta. A z religią? robienie papki z mózgu od najmłodszych lat. Wynocha z lekcjami religii do kościoła! tylko CHĘTNI, prawdziwi WIERZĄCY, którzy naprawdę wierzą całym sercem i z własnej woli chcą to nadal robić, to niech tam idą na lekcje! Wiecie jak by wtedy było w domach? Byłoby w rodzicach jeszcze więcej głupoty i zarozumiałości, niż jest teraz. Tak jak teraz rodzice rozkazują, żeby chodzic do kościoła, tak później oprócz chodzenia do kościoła by kazali chodzić na lekcje, osobno. Moim zdaniem trzeba się jednak przeciwstawić. Ja nigdy bym sobie nie pozwolił, żeby ktokolwiek ROZKAZAŁ mi, żebym poszedł do kościoła. Nawet jakbym miał mieć zakaz na komputer. Dla mnie to jest po prostu CHORE, nienormalne! NAKZAYWAĆ komuś, żeby wierzył? Pamiętajcie, że wiara to jedynie wasz wybór. Albo mówicie sobie "ja w to wszystko nie wierzę, to przecież nie jest do końca udowodnione" i nie chodzicie do kościoła, przeciwstawiacie się takim rozkazom, albo mówicie, że w to z całego serca wierzycie. Nic tu nie może być na siłę.
Reply
Bóg uformował świat tak, żeby ludziom było dobrze, choć i tak niektórym ciężko dogodzić. A co do dinozaurów itp. podejrzewam że istniały ale później w powstaniu człowieka był jakiś czynnik boski.
Reply
Jak możesz podejrzewać że Dinozaury istniały skoro mamy niezbite dowody że istniały Huh?
Reply
Mam do Ciebie w takim razie kilka pytań:
- dlaczego chodzisz do kościoła? [jeśli chodzisz]
- czy robisz to w 100% z własnej woli, czy pod przymusem?
- jaki czynnik boski? a czemu mówisz w taki samolubny sposób, że "w powstaniu człowieka" ? a co z psami, kotami, innymi zwierzętami? Człowiek kochany przez Boga, zaakceptowany jako jedyne "zwierze", zostaje tylko i wyłącznie on wielbiony, a inne zwierzęta są odrzucane. Tak? Człowiek to tak samo ssak jak i inne. Różni się oczywiście mocno budową, umysłem... ale żeby Bóg ingerował w powstanie człowieka? Niee.. człowiek powstał tak samo jak i inne zwierzęta. Tak samo jak i dawniej nie było jakichś zwierząt, a są teraz, i odwrotnie: były dawniej jakieś gatunki, a nie ma teraz. Człowiek też powstał kiedyś [być może się z kimś krzyżował, być może jego powstanie to przypadek i ingerencja tysięcy drobnostek] i cały czas ewoluował. I tacy jesteśmy dziś. Przecież nawet życie może zaistnieć w laboratorium.
Dlaczego Bóg, powiedz mi, miałby sobie "formować świat"? Co go obchodzi dobro ludzkie? nie obchodzi, albo po prostu go nie ma, skoro pozwolił na Wojny Światowe, między innymi. Teren kształtuje się w wyniku klimatu, atmosfery, innych czynników. Człowiek ewoluuje, gdy używa mózgu, rozwija siebie samego, tworzy świat i oddziałuje na środowisko. Gdzie w tym wszystkim Bóg?
Aha, wierzysz w Pismo Święte? Hmm... ach, gdybym istniał te dwa tysiące lat temu, to bym też napisał jakąś fajną powieść, żeby ludzie w przyszłości mieli bajkę na dobranoc, ale, no kurde niestety nie było mnie w tamtych czasach, a niestety niektórzy ludzie są troszeczkę niespełna rozumu, skoro wierzą w bajki na dobranoc o końcu świata i o stworzycielu nieba i ziemi, o złych duchach, o Jezusie, który zamieniał wodę w wino, który tak wszystkich kochał i ich zbawiał... fajne bajeczki dla dzieci, tylko, żeby one czasem w nie nie uwierzyły i potem nie mówiły, że to wszystko prawda ^^ a dlaczego mówią i wyrastają na mohery latające do kościoła co dzień? Bo robione mają papke z mózgu i księża ZAPEWNIAJĄ, że te bajki są prawdą Smile
Czemu akurat nie wierzycie w istnienie czerwonego kapturka i w historię ze złym wilkiem? ej ludzie, może... może naprawdę istniał taki wilk, co połknął czerwonego kapturka albo nawet i babcię? Huh
Fajnie się filozofuje, ale wybaczcie na moment, bo nawet śniadania nie jadłem Tongue widzicie jaki to ja jestem.. poświęcam się dla was, poświęcam swój czas, żeby porozmawiać o religii Wink
Reply
Thumbs Up 
Chodzę, gdyż potrzebuję czasem modlitwy i zastanowienia się nad sobą. W kościele najłatwiej mi to wychodzi.
Robię to z własnej woli - wyjaśnienie wyżej.
Czynnik boski to hm. Dajmy na to zapłodnienie, człowieka lub innych zwierząt. Skąd takie dwie malutkie komórki wiedzą jak mają się łączyć aby powstał prawie doskonały organizm jakim jest człowiek. To Bóg je tak "zaprogramował", żeby wiedziały co i w jakim momencie ma się wytworzyć - chodzi mi o organy człowieka itp.
A co mi szkodzi wierzyć, aż tak bardzo pogorszyłaby Twoje życie ta godzina tygodniowo spędzona w kościele? Jeśli nie Bóg to jaki jest sens życia człowieka. Nikt nie wie co będzie z nami po śmierci - jedynie domysły i nadzieja, że będzie to coś dobrego. Wydarzyło się wiele cudów na Ziemi - niektórzy w nie wierzą, niektórzy nie. Wg. mnie są to jedne z lepszych dowodów na istnienie czegoś "wyższego". Bóg dał człowiekowi wolną wolę. Możesz wierzyć lub nie to Twój wybór lecz Bóg chce dla Ciebie jak najlepiej i ostrzega Cię co będzie jeśli będziesz złym człowiekiem. Oczywiście - można być dobrym człowiekiem i być ateistą - czemu nie? Ja nie wiem co stanie się z takimi ludźmi. Musimy sami się o tym przekonać.
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)