Thread Rating:
  • 2 Vote(s) - 2 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Historia Świata a Religia [dyskusja]
Tongue 
Wiem o czym mówisz ale tak szczerze to nawet gdybym był zawziętym ateistą, to prostszą opcją wydawała by mi się możliwość wierzenia w istnienie jakiegoś boga niż powstanie świata z niczego. Coś tam słyszałem (szczegółów nie znam), o tym co piszesz, ale to jest mimo wszystko wdłg mnie nie możliwe. (miałem pisać, po prostu bez "wdłg", że to nie możliwe ale eh.. niech będzie, że to moja opinia. Sam nie lubię, jak ktoś w takich dyskusjach jest zbyt pewny siebie, to dlaczego ja mam też być taki).

Co do tego co napisałeś "Zresztą już Einstein stwierdził, że Bóg nie miał wyboru - musiał stworzyć wszechświat jeśli istnieje, czyli nie jest wszechmogący." A tego to już nie rozumiem. Dlaczego akurat musiał? Nie mógł chcieć, zrobić to w taki sposób w jaki "zrobił"? Zresztą tak nawiasem mówiąc Einstein może i był geniuszem, ale bez przesady to tylko człowiek. Człowiek o nie spotykanym mózgu. Może coś błędnie interpretuje.. jeśli tak to możesz mi lekko podtłumaczyć co miałeś na myśli (czy też Einstein) mówiąc to.



(Tak wiem, że w pierwszym zdaniu sam sobie zaprzeczyłem ale wiadomo o co chodzi)
Reply
Nawet Bóg powstałby wtedy z niczego, więc ta kwestia jest i tak poruszana. Teraz naukę konfliktujemy na siłę z religią. Nauka opisuje metody, religia podaje efekt i metaforyczne przesłanie.
Reply
Chodziło o to, że po odkryciach związanych z teorią wielkiego wybuchu stwierdził, że z tego wynika, że Bóg nie miał prawa wyboru momentu aktu stworzenia, to było konieczne. Czyli jednocześnie nie jest wszechmogący.

Wybór eleganckiego, pozbawionego mistycyzmu rozwiązania jest moim zdaniem najlepszym wyborem. Jeśli oglądałeś "Tron - Dziedzictwo" (film nawiasem mówiąc słaby) to jedno stwierdzenie mnie tam urzekło - "wszystko chce życia, wystarczy, by przypadkiem pojawiły się warunki a ono się tam pojawi. Świat chce życia."

Jak się wgłębisz w te słowa, to może zrozumiesz dlaczego wizja świata z niczego i tym samym nas samych jest taka piękna. Wink
Reply
Wiecie co? Czasem mam wrażenie, że to wszystko to sen. Bo jak myślę o Bogu to czuje lekki niedosyt co stworzyło go? Bo coś go stworzyć musiało. A jeżeli go nie ma? Bo większość na to wskazuje. Ale w takim razie skąd biorą się opętania ludzi. Są oni coś nie ten tego czy faktycznie coś nimi rządzi? Jak powstały piramidy? Nie mówię tu o wytłumaczeniu tej budowli z podręczników od historii, wiem, że to nie ludzie, a jeżeli ludzie to z czyjąś pomocą. Hmm a może Bóg jako istota bóstwa to błędne pojęcie?! Może tak naprawdę Bóg to wszystko co nie stworzone przez nas a to co wokół nas, mam na myśli, atmosferę, wszechświat..

Wszystko to jest cała masa zagadek! Według mnie nie ma rzeczy nie do wyjaśnienia. Wszystko ma swoje wyjaśnienie, może nie logiczne ale wyjaśnienie. Wiem często sobie sam zaprzeczam i zadaje pytania ale taki mam już sposób pisania. Wink

literówka
Reply
Dogmat Boga, który jest wszechmogący nie jest przypisany do wszystkich religii. Jednak mając na uwadze główne monoteistyczne, to ma sens.

Co do Twojego drugiego akapitu, może i tak, ale przyznasz chyba, że religia powstała głównie z potrzeby poznania/wymyślenia co się stanie z nami po śmierci. Wiara, nadzieja, że na życiu nasz udział w świecie się nie skończy.
Reply
Co do Einsteina- dzięki ale i tak to nie wyjaśnia. Nie chcę już pisać dlaczego...

... a dalsza Twoja wypowiedz, a mianowicie cytat:


"wszystko chce życia, wystarczy, by przypadkiem pojawiły się warunki a ono się tam pojawi. Świat chce życia."

tak jak mówisz, taka wizja jest piękna. Ja mam swoją wiarę i będę się na niej opierał, ale gdybym został kiedyś ateistą (w co wątpię), chciałbym się trzymać tego.
Reply
Star 
A nie czujesz czasem ograniczenia? Tego, że ktoś nadaje ci zasady? Tak wiem każdy ma drogę tzw. zła i dobra. Wierzysz w Boga miłosiernego czy takiego, który za złe postępowanie cię skaże? Co sądzisz o polityce kościoła? Ba nie każcie mnie za słowo ''polityka'' użyte w stronę kościoła ale ostatnio, a nawet nie aż tak ostatnio tak jest. Smile

Te pytania są z czystej ciekawości, chcę zobaczyć jak inni je postrzegają. Nie chcesz nie odpowiadaj. Smile
Reply
Teoretycznie tylko religie monoteistyczne współcześnie mają znaczenie. Jest hinduizm, ale raczej nikt nie bierze tego na poważnie. Oczywiście, że człowiek stworzył Boga. Tak jak napisałem w swoim artykule poście głównym - mistycyzm, religia, ateizm/filozofia. To jest konieczne w rozwoju.

Szczerze to wierzę w ludzi. Chociaż czasami widząc absurdy współczesnego postrzegania świata (nie mówię o religiach) to zastanawiam się, czy ta wiara nie jest głupsza od wiary w Boga. Chcę widzieć w ludziach dobro, nie zło.

Gdy człowiek pomoże Ci, bo czuje więź z tobą to świetnie, prawda? A gdy pomoże Ci, bo czeka na wieczną nagrodę po śmierci, to brzmi trochę gorzej, bardziej interesownie, co nie?
Kwestia (ja tak to określam) Gry Umysłów. Wielkiej Gry Umysłów w której zwycięża nie ten, który robi co dobre dla niego, ale ten, który patrzy na dobro 'umysłów' obok siebie. Czyniąc dobro innym dla nich, a nie dla zysku zwyciężamy dwakroć.

Chociaż przeraziła mnie ankieta w której 22% odpowiedziało, że jeśli jutro byłby koniec świata to zabiłaby lub pobiła swoich wrogów. Ja raczej bym wolał się pogodzić i wybaczyć.

Cemekii:

Opętania odrzuciłem dawno temu. Kwestia matematyki. Załóżmy, mamy 7mld ludzi. Z nich dajmy na to 500 000 ludzi obłąkanych. Teraz spójrzmy na medycynę i psychikę. Ile jest chorób spowodowanych mutacjami jak napięcie mięśni, przeraźliwy ból i inne pasujące do tych chorych ludzi? Osobiście jeśli egzorcyzmy działają to na zasadzie placebo. Wink

Tu nie chodzi o ograniczenia, a prawdę. Ja z zasady jestem dobry, a nie dlatego, że mam przykazania. I wierzę, że większość taka jest. To moja wiara. Wink

---
Reply
Dzięki tobie mam już odpowiedź na jedno a nawet dwa moje pytania. Dzięki! Kwestię opętań muszę jeszcze bardziej rozkminić ale po części już rozumiem. Wink
Reply
Altruizm i empatia to mylące pojęcia, sugerujące wyzbycie się egoizmu, jednocześnie są jedynie egoistycznym zaspokajaniem własnego sumienia. Poczucie spełnienia mentalnej świadomości daje wrażenie, że jesteśmy lepszymi ludźmi, bo robimy coś dla innych, a tylko zaspokajamy własne ego. Jedyne co w tym lepsze od hedonizmu, to to, że mniej osób na tym cierpi.
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)