Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Islam - inwazja Europy?
Który światopogląd popierasz? Że smoki istnieją, czy może twoją ideologią jest brak ich istnienia? Wiesz, to już pierwszy krok do zwalczania dragonistwa, jako że jedni robią to pisząc grafomańskie brednie, a inni poprzez fizyczną eksterminację.

Brami idiotycznie? Skądś to znam.
Wydajesz się był kompletnie głuchym na coś tak oczywistego. Przypisujesz ateizmowi zarzucanie czegoś wierzącym, zwalczanie, eksterminację. Próbujesz wmówić, że coś wynika "z definicji". Definicja brzmi "brak wiary w siły nadprzyrodzone". Jak tu może być cokolwiek choćby przypominającego, cytując cię, "najbardziej zbrodniczą ideologię w dziejach ludzkości"?


Zresztą, czy zarzucanie komuś wyznawania nieprawdziwego światopoglądu (lub zwyczajnego mylenia się) nie jest czymś, co robi każdy? Robisz to w tej chwili nazywając moje wypowiedzi wierutnymi bzdurami i robi to każdy biorący udział w jakiejkolwiek dyskusji. Natomiast do czego jest to pierwszym krokiem, to już tylko twoje wymysły. Znów snujesz teorie, jak to jedno prowadzi do drugiego, a z drugiego już tak blisko do fizycznej eksterminacji.


"Rozśmieszyłeś mnie z tym rychłym zdominowaniem świata przez ateizm." O niczym takim nie napisałem, nie doczytałeś postu. Mówię o mniejszości wierzących. Większość zajmą ludzie nie utożsamiający się z żadną religią, ale dopuszczający duchowość człowieka i istnienie sił nadprzyrodzonych.
Nie ma tu miejsca na gadanie o rozmnażaniu. Liczba ateistów stale rośnie, bo wierzący wracają po rozum do głowy i opuszczają swoje kościoły. Obecnie 1.1 mld ludzi nie przynależy do żadnej religii, to połowa ilości chrześcijan. Liczba ta cały czas rośnie, co widać porównując sondaże z 2005, 2008 i 2012 roku.

Podrzucę linki do tych demografów, nie mam ich teraz zapisanych.
https://en.wikipedia.org/wiki/Religion_in_China - chiny
http://nextbigfuture.com/2013/07/prediction-religious-will-be-global.html - powiesz, że to jest tylko przewidywane, ale chodzi o fragment:
This is based upon the continuation 9% religosity drop over 7 years.
The continued drop in religosity is based upon the far lower religosity of youth versus the oldest people.
It is also based upon the global trend to increased education and per capita wealth.

http://2.bp.blogspot.com/-FfqAtu_WE5w/UdWPjznMB4I/AAAAAAAAmBk/bYf0_48rJPE/s627/galloppollglobalreligion.png
Reply
Na pewno to wyznawcy smoków wymordowali te kilkadziesiąt milionów wierzących w krajach komunistycznych. Ateiści są niczemu niewinni, oni tylko zaprzeczają i są neutralni.
Takie są konkluzje twojej wypowiedzi. W tym momencie nie polemizujesz ze mną, tylko z faktami.
Co gorsza, nie rozumiesz konsekwencji poglądów ateistycznych. Bo sformułowanie, którym zdefiniowałeś ateizm (zresztą bardzo płytkie) nie "wisi w powietrzu", tylko wywiera wpływ na sferę poglądów w dziedzinie moralności/etyki, a nawet nauki.
We wcześniejszych postach łączyłeś nazizm z antysemityzmem. Przy zastosowaniu twojego rozumowania, nazista mógłby się bronić przed przypisywaniem mu antysemityzmu np. tak: "To, że jestem nazistą, oznacza jedynie moje poparcie dla narodowego socjalizmu, nic więcej. Przypisywanie mi poparcia dla eksterminacji Żydów jest bezpodstawne". Fajnie, nie? Prawie jak "Ja tylko wykonywałem rozkazy".

Który światopogląd popierasz? Czy wierzysz, że jeżeli na jakimś placu zostaną zrzucone części do budowy jumbojeta lub wieżowca, to samolot lub wieżowiec zbuduje się sam? Brzmi idiotycznie - ale takie właśnie są założenia ateizmu, wedle których jeszcze bardziej złożona struktura, jaką jest żywa komórka, powstała samoistnie, z przypadku.

Przytoczone przez ciebie dane to nawet nie przewidywanie, ale bezpodstawne spekulacje.
Na jakiej podstawie przyjęto, że poziom religijności spadnie o 9% w 7 lat? W społecznościach muzułmańskich taka tendencja absolutnie nie istnieje, a wręcz przeciwnie, islam stale zyskuje nowych wyznawców i to niezależnie od "per capita wealth", co najłatwiej dostrzec na przykładzie Kataru, Bahrajnu, czy ZEA. Do tego dochodzi duży przyrost naturalny, którego radzę ci nie lekceważyć. Jeżeli już teraz np. w Brukseli niemal połowa nowonarodzonych dzieci to muzułmanie, to nie trzeba geniusza matematycznego, żeby wyobrazić sobie, jak będzie wyglądała struktura wyznaniowa Belgii za 30-40 lat.
W Chinach poziom religijności nie spadnie, bo ten kraj już w zasadzie jest ateistyczny (przymusowo zateizowany), nie licząc kilku mniejszości narodowych (Turkiestan Wschodni no i Tybet - klasyczny przykład ateistycznego ludobójstwa) plus może ze 12-15 mln chrześcijan (jak na tamtejsze warunki wartość pomijalna).
Reply
"Ateiści są niczemu winni, oni tylko zaprzeczają i są neutralni."
Dokładnie tak. Winni są pojedynczy zbrodniarze. Nie słyszałem, żebyś obwiniał chrześcijaństwo za holocaust.

Zabawne jest to, ile twierdzisz wiedzieć o wpływie niereligijności na moralność czy naukę. Jakoś nie biegam po ulicach zabijając ludzi ani nie gwałcę w wolnym czasie. Jeszcze lepiej - nie wysadzam się w centrach handlowych. Jeśli jedynym, co powstrzymuje cię przed zabijaniem jest perspektywa piekła, to jesteś okropnym człowiekiem. Jeśli jest więcej powodów dla których nie zabijasz, to znaczy, że religia jest zbędna.

Zaczynasz z nieznanego mi powodu podważać założenia 98% naukowców-biologów. Znów nazywasz założenie biologii założeniem ateizmu, piąty raz pod rząd popełniasz ten sam błąd - przypisujesz ateizmowi coś, co z niego nie pochodzi i nawet nie ma z nim nic wspólnego.
Swoją drogą, proces "jedna komórka -> złożony organizm" pokonałeś sam i zajęło ci to 9 miesięcy. Ale to nie temat "podważam ewolucję, bo jej nie rozumiem", tylko "islam - inwazja Europy".

"[Ateizm zakłada, że wieżowiec zbuduje się sam z rozrzuconych części]" ~ Milicjusz 2013.
Kiepsko ci wyszła próba odwrócenia mojej aluzji, przy czym moja była dosłowna.

"Na jakiej podstawie przyjęto, że poziom religijności spadnie o 9% w 7 lat?"
Może na takiej, że po upływie ostatnich 7 lat odsetek wierzących spadł o 9% i założono kontynuację tej tendencji. Ale po co czytać ze zrozumieniem, nie? Podważanie badań demografów skieruj do nich, nie do mnie.


Proponuję wrócić do tematu, bo zaraz usłyszę, w co jeszcze musi koniecznie wierzyć każdy ateista i co zbrodniczego nierozerwalnie się z tym wiąże.
Reply
Jeśli już mówisz o matematyce to powinieneś wiedzieć, że jeśli mamy masssęę czasu to można zrobić wszystko. To zwykła statystyka. Jeśli będziesz przypadkowo walił w klawisze to kiedyś napiszesz encyklopedię Brytanika. Do tego trzeba dołożyć sprzyjające warunki jakie były na ziemi i szanse jeszcze bardziej rosną.

Co do ateizmu. To komunizm zakładał ateizm, a nie ateizm komunizm. Dlatego wychodzi ci bezsens, bo zakładasz na odwrót i wchodzisz w idiotyczną pętlę logiczną.
Reply
Raczej "Ideologiczną pętlę nielogiczną"
Reply
Exclamation 
Po raz kolejny powtarzam: zdecyduj się. Jeżeli przypisujesz chrześcijaństwu winę za czyny konkretnych, rzekomych chrześcijan, to nie powinieneś się burzyć przypisywaniu ateizmowi odpowiedzialności za zbrodnie konkretnych ateistów.
Ludobójstwo, które miało miejsce w wymienionych przeze mnie krajach, to nie było dzieło pojedynczych ludzi, działających spontanicznie, tylko systemu, opartego na ideologii - i to ideologii ateistycznej. Tak samo więc, jak nazizmowi można zarzucić inspirowanie zbrodni III Rzeszy, tak ateizmowi - inspirowanie zbrodni ZSRR, Chin, Korei Północnej, itd.

Nic nie poradzę, że mimo moich tłumaczeń kompletnie nie rozumiesz, że poglądy ateistyczne mają nieuniknione przełożenie na sferę poglądów moralnych i naukowych - no chyba, że ktoś wyznaje poglądy wewnętrznie sprzeczne. Mogę ci co najwyżej poradzić dokształcenie w dziedzinie logiki.

Kolejnym, kompletnym nonsensem, częstym w poglądach ateistów jest mieszanie nauki z ateizmem, a nawet określanie ateizmu mianem światopoglądu naukowego.
Spróbuj zrozumieć, że biologia jest w stanie opisać właściwości organizmu i skonstruować hipotezy na temat mechanizmu jego powstania, ale w żadnym wypadku nie jest w stanie wykluczyć ingerencji Boga w to powstanie, bo w tym momencie wkroczyłaby w sferę ideologii, a nie nauki.
Ciekaw też jestem, skąd wziąłeś to 98% naukowców-ateistów. Zapewne z sufitu.

To zdanie zasługuje na wyróżnienie "Swoją drogą, proces "jedna komórka -> złożony organizm" pokonałeś sam i zajęło ci to 9 miesięcy.".
Ja nie pisałem o drodze komórka - organizm, tylko o kwestii, skąd wzięła się ta komórka.
Swoją drogą, zaprezentowałeś bardzo ciekawe poglądy "naukowe". Mnie wydawało się, że teoria samorództwa organizmów została obalona przez Pasteura. No cóż, jestem ciekaw, czy każdy ateista mówi swoim rodzicom, że nie mieli udziału w jego pojawieniu się na świecie.

Nie uciekaj też od tematu absurdalności twoich poglądów. Jak do tej pory nikomu nie udało się wykazać (w warunkach laboratoryjnych) możliwości samoczynnego powstania choćby wirusa z materiału nieorganicznego. A na poziomie molekularnym głupi wirus jest tworem o wiele bardziej skomplikowanym od wieżowca. Najlepszy dowód, że wieżowce buduje się od ponad 100 lat, a tworzenie całkowicie sztucznych organizmów dopiero raczkuje. Skoro więc wieżowiec nie zbuduje się sam, niezależnie czy materiały będą leżeć sto, milion, czy sto milionów lat, to tym bardziej nie sposób racjonalnie oczekiwać samoistnego powstania organizmu żywego.

Kolejny kwiatek: "Może na takiej, że po upływie ostatnich 7 lat odsetek wierzących spadł o 9% i założono kontynuację tej tendencji." Ale gdzie dokładnie spadł? W skali globu? Przecież niektóre ludne państwa nie są nawet w stanie doliczyć się dokładnej liczby swoich obywateli - gdzie im więc do dokładnego określenia stosunków wyznaniowych.
No i spadek religijności z pewnością nie wystąpił w krajach muzułmańskich.
Pomijam już fakt, że gdyby przeszłe wahania jakichś wskaźników umożliwiały łatwe przewidzenie wahnięć przyszłych, to każdy człowiek z ulicy mógłby zarabiać krocie na grze na giełdzie.
Reply
"poglądy ateistyczne mają nieuniknione przełożenie na sferę poglądów moralnych i naukowych" - konkretnie, jakie? Wymień mi rzeczy, które mają to nieuniknione przełożenie. Od początku nie jesteś w stanie wymienić mi konkretnych rzeczy, lejesz wodę pisząc tylko o konsekwencjach i połączeniach.

Używasz właśnie logiki ludzi epoki kamienia łupanego. Nie wiemy dlaczego wulkany wybuchają? Bóg je wysadza. Nie wiemy skąd biorą się burze z piorunami i trzęsienia ziemi? Bóg je powoduje. Skąd wzięliśmy się my i zwierzęta? Bóg nas stworzył takimi jakimi jesteśmy. Nie wiemy skąd wzięło się życie na ziemi? Bóg je stworzył. Nauka po kolei obala wszystkie te stwierdzenia. Robi to cały czas, ale chrześcijan nie zadowala wytłumaczenie, że jeszcze czegoś nie odkryto. Muszą wiedzieć wszystko, teraz. A jeśli nie wiedzą, to twierdzą, że wiedzą. Lepiej powiedzieć "jestem przekonany opierając się na książce sprzed 2000 lat", niż uczciwie przyznać "jeszcze nie wiem". Rozwialiśmy tysiące tego typu zagadek, rozwiejemy jeszcze wiele.

"Nie uciekaj też od tematu absurdalności twoich poglądów." - zdefiniuj "moje poglądy". Nigdy nie wyraziłem moich poglądów w temacie pochodzenia życia. Powinieneś napisać "Nie uciekaj też od tematu absurdalności wymyślonych przeze mnie poglądów". Nie wiem dlaczego wszyscy ostatnio wymyślają moje poglądy i wkładają w moje usta słowa, których nigdy nie powiedziałem.

Nie wiem w ogóle dlaczego nagle kompletnie zmieniłeś temat na szukanie dziur w teoriach naukowych i dlaczego próbujesz coś udowodnić mi. Bo czy ja zarzucam ci, że wierzysz w małą cząstkę zapisów z I wieku zawierających gadające krzaki (Mojżesz), historyczny fałsz (eg. żydzi nigdy nie byli niewolnikami w Egipcie). Nie zarzucam ci też uważania książki pozwalającej na posiadanie niewolników i mordowanie ludzi za źródło moralności. Skończyły ci się argumenty na nazywanie ateizmu "najbardziej zbrodniczą ideologią w dziejach ludzkości", bo udowodniłem że nie jest to ideologia, to musisz zmieniać temat? Nie ważne o czym, byle dużo pisać? Trzymaj się tematu albo nie pisz wcale.
Reply
Konkretnie, to już ci pisałem, a ty nie rozumiesz prostego tekstu, albo udajesz, że nie rozumiesz.
Moralną konsekwencją ateizmu jest odrzucenie moralności - bo i z czego miałaby wynikać, i zastępowanie jej relatywistyczną etyką, układaną przez każdego na własne potrzeby - bo i z czego miałaby wynikać wyższość jednej etyki nad inną, skoro każda etyka jest wytworem czysto subiektywnym i nieweryfikowalnym co do poprawności. Ateista może - w graniach swojego światopoglądu - powiedzieć "zabicie innego człowieka jest etyczne", a inny ateista - również w granicach swojego światopoglądu - nie znajdzie żadnego sensownego, rozstrzygającego argumentu na fałszywość tej tezy. Odpada tu powołanie się na jakiekolwiek autorytety, bowiem nikt nie ma obowiązku uznawania kogokolwiek innego za autorytet.

I to twoja logika żywcem pochodzi z epoki kamienia łupanego. Nie wiemy, jak powstał wieżowiec, żywa komórka, cokolwiek innego - to pewnie efekt przypadku, poszczególne części same się ułożyły. Takie poglądy są zwyczajnie żenujące i nie nadają się do popierania w zestawieniu nawet nie z Biblią, ale ze zwyczajnym, matematycznym rachunkiem prawdopodobieństwa.

Widzę, co już sygnalizowałem, że twój problem polega na tym, że nie rozumiesz konsekwencji głoszonych poglądów.
To tak, jakbyś twierdził: "wszystkie samochody na świecie są żółte"; ja na to: "zatem z twoich twierdzeń wynika też, że wszystkie samochody w Argentynie są żółte"; a ty: "nic takiego nie powiedziałem, w ogóle nie wspominałem o Argentynie". Na twoje braki w zakresie logiki formalnej nie jestem w stanie nic poradzić.

Końcowa partia twojego tekstu to kuriozum. Jeżeli wymordowanie co najmniej 50 milionów wierzących przez reżimy, uznające ateizm za oficjalną ideologię państwową, nie jest dla ciebie argumentem na rzecz zbrodniczości ateizmu, to równie dobrze możesz stwierdzić, że nie ma dowodów na zbrodniczość nazizmu.
Pomijam twoje komentarze na temat Biblii, zdradzające skrajną ignorancję w temacie.


Killeras:
Istnieje jakieś (wcale nietrudne do wyliczenia) prawdopodobieństwo trafienia szóstki w totolotka przez jedną osobę milion razy pod rząd. Nie słyszałem jednak, żeby od początku istnienia planety Ziemia takie coś miało miejsce. Ateiści wierzą jednak w zaistnienie zdarzenia o podobnym stopniu prawdopodobieństwa.


asghan:
Jeżeli twierdzisz, że istnieje "książeczka", nakazująca chrześcijanom zabijać, to okazujesz skrajną ignorancję. Jeżeli negujesz ogrom zbrodni ateizmu, polemizujesz z faktami ("książeczki" ateistyczne owszem, istniały, w ZSRR wychodziło nawet całe pismo "Bezbożnik").
A jeżeli z prawdopodobieństwa jakiegoś zdarzenia wyprowadzasz wniosek, że koniecznie musiało ono kiedyś zajść i na tym budujesz swój światopogląd, to nie jest to światopogląd naukowy, tylko zbiór spekulacji.
Reply
"Takie poglądy są zwyczajnie żenujące i nie nadają się do popierania w zestawieniu nawet nie z Biblią, ale ze zwyczajnym, matematycznym rachunkiem prawdopodobieństwa."
Killeras napisał(a):
Quote:Milicjusz:
Jeśli już mówisz o matematyce to powinieneś wiedzieć, że jeśli mamy masssęę czasu to można zrobić wszystko. To zwykła statystyka. Jeśli będziesz przypadkowo walił w klawisze to kiedyś napiszesz encyklopedię Brytanika. Do tego trzeba dołożyć sprzyjające warunki jakie były na ziemi i szanse jeszcze bardziej rosną.


Spałeś na matmie. :X
Reply
hm, dołączę się bo to ciekawie wygląda.
Nie wiem czy twierdzisz, że ateizm odrzuca moralność (tzn tak mi sie zdaje ale piszesz niesamowicie zawile i robisz masę powtórzeń i niepotrzebnych słów używasz, przez to mój biedny móżdżek nie może do końca przyswoić tych wiadomości), ale jeśli tak, to to kompletna, wierutna bzdura. To, że ateizm zakłada nieistnienie boga nijak nie oznacza braku moralności. To, że nie mamy oficjalnego kodeksu nie znaczy, że jesteśmy go pozbawieni. Normalny człowiek nie powinien takiego kodeksu potrzebować - moralność człowieka płynie właśnie z nauki i wiedzy, z postępu cywilizacyjnego. Dziś wiemy, że zabijać nie wolno. Wiemy, że kradzież jest zła. To, że moralność została nam zaszczepiona przez boga jest całkiem nielogiczne, bo oznaczałoby to też, że w czymś przewyższyliśmy naszego ewentualnego stwórcę.

Nie rozumiem też sposobu w jaki nawiązujesz do wcześniejszego posta xemue, gdzie zamiast odpowiedzieć na jego zarzuty, odwracasz je dookoła i ciskasz nimi w niego ze zdwojoną siłą.
Ateista nie mówi, że x y z jest dziełem przypadku. Ateista mówi, że szansa, by było dziełem czegoś innego według dzisiejszej wiedzy i nauki jest znikoma. Och, nie myśl nawet, że ktokolwiek z nas uznaje takie wytłumaczenie za wystarczające. Dlatego też są setki naukowców badających powstanie świata i zasady nim rządzące. My chcemy się dowiedzieć więcej. Wy też chcecie, po prostu my się do tego przyznajemy. I my, wbrew pozorom, nie mówimy: "ja wiem". Mówimy "Ja nie wiem. Jeszcze. Ale się dowiem i tu wrócę". To nie logika z ery kamienia łupanego, to logika dzisiejszej ery nauki. Nie możesz mówić takich rzeczy jeśli zamiast szukać prawdy spoczywasz na czymś, co mogłoby być kłamstwem.

A kończąc mój post i odpowiadając na ostatnią część twojego:
Wiesz, dlaczego mówimy o zbrodni chrześcijańskiej, ale nie o zbrodni ateistycznej? Bo ateiści nie mają takiej małej książeczki w której pisze: "pozabijaj x y z", a chrześcijanie tak. Nie jest to zbrodnia poglądowa jeśli pogląd twój nie stwierdza, że należy to zrobić. To, że w państwie, którego główną ideologią jest ateizm zabito miliony ma się nijak do twierdzenia, że ateizm propaguje zabijanie, bo nie propaguje. Bo nie ma jak propagować. Natomiast chrześcijaństwo rzeczywiście, propaguje morderstwo. W bardzo wielu przypadkach.
A nawiązując do rachunku prawdopodobieństwa strzelasz sobie w stopę.
Od 1975 prawdopodobnie nie było jeszcze miliona kumulacji, nie chce mi się liczyć. Ale gwarantuję ci, że gdyby lotto stało przez wszechczasy, to w końcu kiedyś by się taki scenariusz wydarzył. Oczywiście, szansa jest na to minimalna. Ale jest. I to się właśnie liczy: taka szansa jest. Jeśli ta pustka niczego była przez nieograniczenie wielkie liczby czasu, przypadek w końcu zadziałał. Bo miał szans na działanie niekończące się ilości.
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)