Thread Rating:
  • 1 Vote(s) - 4 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nowy Koreański Dyktator - Dyskusja
Szkoda tylko tych zwykłych ludzi,bo te czerwone świnie z górnej półki przeżyją,w schronach atomowych,mam nadzieje że jankesi dobiorą im się do tyłka.
Reply
Rozwinęła się dyskusja o tym, czy Korea Północna da radę armii USA. Jest to moim zdaniem możliwe, choć bardzo mało prawdopodobne. Dlaczego? KAL ma bardzo wysokie morale, znają teren i mają przewagę liczebną. A Amerykanie? Co z tego, że też mają z milion żołnierzy, ale mają ich rozmieszczonych na całym świecie. I do tego z tego ledwie pół miliona to żołnierze wchodzący w skład armii lądowej! Więc ile mogliby zaangażować w Korei? 250 tysięcy? Ale to już wkraczanie w grząskie bajoro domysłów, które doprowadziło do zgadywankowej dyscypliny politologicznej, zwaną sowietologią.

A co do ataku Hitlera na ZSRR, to chyba zapominacie, że Wehrmacht miał kiepskie czołgi Wink
Reply
>Wysokie morale

Bo tacy zaglodzeni zolnierze moga miec wysokie morale Wink
Reply
Niemieckie czołgi były dobre (nikt mi nie powie że Panthery czy Tygrysy były gorsze od T-34 czy Shermanów), tyle że awaryjne i trudne do naprawy w warunkach polowych a w dodatku proces produkcji był stosunkowo skomplikowany i długi co przekładało się na niewielką ich ilość. Chociaż fakt faktem, że był czas kiedy przez T-34 i KW-1 się nie mogli przebić.

A co do KAL, może i elitarne oddziały mają wysokie morale, ale reszta armii zapewne szybko się podda/zdezerteruje - będą mieli szanse uciec z kraju. No i prawda z tym, że Amerykanie nie zaangażują całych sił w walkę w Korei.
Reply
Wermacht kiepskie czołgi, haha. Wtedy Rosjanie mieliby beznadziejne.
Reply
Jeśli wojna by wybuchła to USA nie angażowałaby się bezpośrednio. Armia Koreańczyków z południa zapewne byłaby wspierana przez Amerykę technologią, a nawet jeśli to wystarczy, że podpłyną dwa amerykańskie lotniskowce z 30-40 sztukami F22. Wojna ta nie trwałaby dłużej niż tydzień. Zakończyła by się całkowitą klęską Koreańczyków Płn.
Reply
A nie zapomniałeś, że wszelka pomoc międzynarodowa jaka była dostarczana do Korei Północnej była magazynowana i dostarczana dla żołnierzy? Więc nie, nie są zagłodzeni jak myślałeś.

Earnil i Thomas Ward:
A nie zapomnieliście o tym, że wojna się rozpoczęła się w 1941, podczas których Niemcy walczyli Panzer II, które zastąpiono Panzer III i IV. Do tego Tygrysy weszły do masowej produkcji w 1942, a Pantery w 1943, a nawet wtedy podstawą Panzerwaffe były Panzer IV. A co do beznadziejnych czołgów RKKA wobec kiepskich czołgów Wehrmachtu to chyba zapomniałeś o T-34, najnowocześniejszym czołgu początkowego okresu wojny i radzieckich czołgach serii KW, których pancerz rozwalały dopiero Flak 18, bo reszta ledwo ich drasnąć mogła.
Reply
T-34 miało spartańskie warunki pracy załogi rodem z czołgów szybkich oraz tragiczne zawieszenie (m.in. bardzo sztywne i nierówno obciążone) ponadto były głośne i miały słabe przełożenie napędu. Praktycznie całkowity brak łączności pomiędzy poszczególnymi wozami. Radiostacje praktycznie do 1943 roku nie były montowane wcale, bądź tak jak w przypadku lotnictwa na co 3 lub co 10 maszynie (dowódcy plutonów i kompanii), wadliwie zaprojektowana wentylacja, przez którą stężenie CO2 po jednym strzale przekraczało normy toksyczności. Ulepszone działa niemieckie dobrze radzą sobie z pancerzem T-34. Ulepszony PAK40 skutecznie niszczył ten czołg na dystansie do 1000 m, a armata przeciwlotnicza 8.8 cm Flak 41 siała prawdziwe spustoszenie. Oczywiste jest, że początkowo T-34 zwycięsko wychodził ze starć, ale w porównaniu z innymi maszynami tego okresu nie jest powalającą konstrukcją.

Co do pomocy, nie ma tego nie wiadomo ile. Może wystarczy na trochę, ale całej armii z tego nie wyżywią.
Reply
Mówicie, że USA zmiażdży Koreańczyków. Czy nie mówiono tak samo, gdy wysłano pierwsze jednostki do Iraku i Afganistanu? Wojna jest nieobliczalna i umie się ciągnąć przez parę lat. Lepiej, żeby do tego nie doszło.
Ameryka co prawda pokona Koreę Północną, jeśli do tego dojdzie. Ale za jaką cenę? Wojna zawsze wyrządza szkody, bez podziału na agresora i obrońcę.
Reply
Korea nie ma chyba takich gór, gdzie mogliby się latami ukrywać partyzanci, co robią w Afganistanie. Do tego ich morale jest niskie i raczej nie będą walczyć jak Japończycy za swojego cesarza.
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)