Thread Rating:
  • 1 Vote(s) - 4 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nowy Koreański Dyktator - Dyskusja
Myślisz że jak Korea Pn. ma "niby" atomówkę to zużyje ją na takie "kraj miodem płynący" jak Polska? Exclamation Wątpię... Dodgy



_________________
Moja str... ^^
Reply
Szanse są równe zeru..
Reply
To jest totalna kompromitacja USA, oni boją się że takie nic jak Korea może im zaszkodzić jakąś bombą [śmiech] .Zresztą szanse na atak Czerwonych Watażków są według mnie nikłe, Kim nie jest głupi on studiował we Szwajcarii zna zachowanie ludi z europy i nie tylko.Podsumowując, Korea jest po prostu głodna i Kim musiał coś wykombinować że by znieśli z nich te wszystkie kary, chce po prostu nakarmić naród bo wie do czego jest zdolny głodny tłum ! Smile
Reply
To żart, tak? W Korei głód panuje od wprowadzenia komuny a nikt nie protestuje bo od razu się nim zajmą. Nie postrzegaj państwa totalitarnego przez pryzmat demokracji. Tam jeśli nie zgadzasz się z władzą idziesz do piachu, nie istnieje coś takiego jak jawny sprzeciw. Na tym ten ustrój się opiera, a dodatkowo, gdyby Kim chciał załagodzenia sankcji to raczej mizdrzyłby się zachodowi a nie groził wojną, bo przynosi to odwrotny skutek.
Reply
Ja wam powiem tyle, że Korea nie ma najmniejszych szans z USA i to nie jest jakiś tam mój wymysł tylko powiedziało to wiele specjalistów w tej branży. USA ma również lepsze uzbrojenie co daje im dużą przewagę, więc myślę, że jakby się zaczęła wojna pomiędzy nimi to bardzo szybko zakończyłoby ją USA.
Reply
Parę osób stwierdziło, że to się skończy konfliktem światowym. To niemożliwe, bo raczej ani Chiny, ani tym bardziej Rosja nie rozpoczną walki za reżim w Pjongjangu. Dowód? Rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ dotyczące Korei Północnej. Niby nic nie znaczą, ale to, ze ich ChRL ani Putin nie zawetowało, już potwierdza moją tezę. A nawet gdyby się dołączyli, to co by z tego wyszło? Co najwyżej stworzenie milionów miejsc pracy w Stanach i Europie. Bo nie oszukujmy się - nawet ZSRR planowało użyć swoich atomówek dopiero po ataku USA, a dodając jeszcze wszelkie traktaty rozbrojeniowe to raczej nikt, może oprócz KRL-D, nie myśli na serio o ataku bronią masowego rażenia. Sama wojna oznaczałaby po prostu walkę na co najmniej pięciu frontach, co jednak byłoby to kompletnie głupie. Chińska gospodarka by się zarżnęła, bo Japońskie Morskie Siły Samoobrony by zablokowała chińskie wybrzeże (tak, bez pomocy Floty Pacyficznej/7 Floty USA), a tam jednak cały czas się produkuje rzeczy na Zachód. Rosjanie by po prostu stracili fundusze, bo przestaliby wysyłać gaz i ropę do Europy. Zawsze Iran by się mógł pokusić o atak na USA, ale już Saudowie i Izrael się nią zajmą, a 5 Flota będzie mieć zajęcie. Ale się też nie oszukujmy - wojska europejskich państw NATO zatrzyma Rosjan dopiero na Odrze, a działania połączonych sił Koreańskiej Armii Ludowej i Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej nie zatrzyma 82nd Airborne. Po prostu wojna by potrwała parę lat, w czasie których pewnie jakoś się uaktywnią neohipisi, ale stanie się z nimi po prostu to samo, co z hipisami w Watchmen:Strażnicy. Wojna się więc skończy nowym boomem na Zachodzie, darmową ropą i gazem dla Europy i niesamowitym rozkwitem gospodarczym ASEAN-u, Japonii i Indii oraz zjednoczeniem Korei. I tyle by było z III wojny światowej.
Reply
Masz rację zią. Smile
Reply
Dlaczego w ASEAN-ie, miałby wystąpić rozkwit gospodarczy?
Reply
Właściwie to już jest. Po prostu tania siła robocza z Wietnamu, Indonezji i Filipin, zaczęłaby robić spełniać funkcję chińskich chłopów w fabrykach firm zachodnich. Tak samo w Indiach, a w Singapurze, Malajach i Tajlandii rozwinął się przemysł high-tech, jak to jest obecnie w Japonii, a nawet już teraz się tak dzieje.

EDIT.Tongueewne niedopatrzenia.
Reply
Optymistyczna ta Twoja wizja III WŚ. W przypadku takiego konfliktu obstawiałbym raczej przyszłość post-apo.

Atliterówka
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)