Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Poglądy polityczne i religijne
"Praktycznie przestałem mieć życie towarzyskie..." Z jednej strony gratuluje poświęcenia z drugiej trochę współczuje, bo dla mnie to ważna część życia. Nie odpowiadaj tak sobie tylko to wtrąciłem w sumie bezcelowo. Współczucie to też złe słowo, ale nie miałem innego w głowie Tongue
Reply
W jaki sposób je poświęcasz? Może się przyłączę.

AtDÓŁ
Masz GG? Masz, jak napiszę, to odpiszesz? Big Grin
Reply
Prawdą jest, że człowiek sam jeden potrafi bardzo dużo. Ale działając w grupie może naprawdę wiele, wiele więcej. Zamiast przypatrywać się biernie rzeczywistości, należy ją zmieniać. Bo przyszłość to młodzież, przyszłość to ja, Ty. I tak musi być. Rodzi się Ruch Narodowy. Jeśli poglądy narodowe są Ci bliskie, spróbuj szczęścia w Młodzieży Wszechpolskiej. To wspaniali ludzie, wbrew temu, co się o nich mówi. Nikt Cię nie przywiązuje tam na stałe. Ja osobiście znam wielu Wszechpolaków- ludzie mądrzy, błyskotliwi, wykształceni, intelektualiści, a jednocześnie zdecydowani i radykalni, jeśli tylko trzeba.

EDIT: 13836748
Reply
Chcesz stworzyć Polskę dla polaków? przeszkadzają ci inne narodowości?
Reply
Nie przeszkadzają. Ale jeśli chcą żyć na stałe na polskiej ziemi, to niech uczą się polskiej kultury i języka, a ich dzieci niech będą wychowywane jako Polacy. Nie jestem zwolennikiem multikulturowego szaleństwa, bo to zbrodnia. Dziś Polacy sa w przytłaczającej większości i należy robić wszystko, by tak zostało. Ruszyć w końcu z demografią, ściągać z Kaukazu dwa i pół miliona Polaków, którzy czekają na powrót, stworzyć godne warunki życia sprowadzając tym samym prawie 3mlny z Brytanii z powrotem. I po co nam inne narodowości?
Reply
Bug 
W I i II RP Polska była państwem wielonarodowym.
Reply
W I RP narody, które przybywały do Polski utożsamiały się z Polską i przyjmowały naszą kulturę, więc nie rozumiem, o co Ci chodzi. W II RP sprawa była złożona, ale stan wielonarodowy nie trwałby długo. Albo w końcu powstałaby Ukraina i problem byłby rozwiązany (oczywiście, w naszych granicach byłyby Karpaty Wschodnie, Lwów etc), albo, jak tłumaczył Roman Dmowski, należałoby mniejszości polonizować, do oporu. Bo granice zamknięte nie były i zawsze można było zmienić miejsce zamieszkania.
Reply
Po prostu chciałem porozmawiać o mniejszościach. Osobiście jestem zwolennikiem unii federacyjnej narodów słowiańskich.
Reply
Nie ma co robić drugiej Unii i na siłe wmawiać wszystkim, że kraje są sobie równe, bo przecież nie są. Jestem jednak zwolennikiem Koncepcji Międzymorza, czyli stworzenie Unii środkowoeuropejskiej pod przewodnictwem Polski, w granicach mniej więcej I RP. Z państwami bałtyckimi, Litwą, Ukrainą, Rumunią, Węgrami. Chodziłoby o wspólną gospodarkę. Taka Unia miałaby potencjał nie mniejszy, niż wszyscy światowi giganci. Byłaby także wystarczająco silną, by wytrzymać między Rosją z jednej a zachodnia Europą z drugiej strony, które to zawsze chciały nas zjeść. Młodzież Wszechpolska wydaje kwartalnik "Polityka Narodowa". Temat najnowszego numeru to właśnie polityka międzymorza, sam tytuł "od morza do morza" swoje robi. Także pierwsze 60 stron jest poświęcone temu zagadnieniu, polecam gorąco, jeżeli jesteś tymi tematami zainteresowany.
Reply
Myśl nowoczesnego Polaka będzie w bibliotece? Muszę to przeczytać i samemu ocenić, bo mnie zaciekawiło. :<

BTW. Widziałem ostatnio w książce do geografii dane, gdzie przed wojną Polaków było 64%, a innych narodowości reszta... a dane z 2009 mówiły już, Polaków w Polsce jest 99,7%... Przed wojną rozumiem, ale że teraz mamy, aż tak narodowe państwo? Huh

A do tego twojego z powrotem to trzeba najpierw poprawić to co mamy wewnątrz kraju, a głównie problemy z zatrudnieniem...

Przez unię mamy teraz zastój w rozwoju rolnictw itp, bo rolnik dostaje kasę z unii i nie musi się ubiegać o nią do naszego rządu, a więc nie strajkuje i się nie burzy. Niedługo się nam skończą dotację i może coś zmieni.
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)