Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Poglądy polityczne i religijne
Faszyzm ani nazizim w Polsce praktycznie nie istnieją - a wszelakie przypinanie nacjonalistom łatek wielbiciela faszyzmu/nazizmu wynika w znakomitej większości przypadków z tego powodu, że pragnie się ich oczernić. A reszta to powtarza "bo tak mówią w TV".

asghan:
Tak, jestem nacjonalistą i byłbym gotów bez wahania zabić dziesiątki osób ze względu na godło czy flagę, gdyby zaszła taka potrzeba w obronie Narodu i kraju. I uważam, że każdy szanujący się patriota także by do walki za kraj przystąpił, bo w innym wypadku to jest raczej patriotyzm na pokaz. Czyny świadczą o człowieku, nie słowa. A patriotyzm to też gotowość do poświęceń na rzecz Ojczyzny.

Krągły Michaś:
Neopoganie... nie mam nic przeciwko, póki nie próbują walczyć z moją religią. Aczkolwiek ten nurt bardziej kojarzy mi się z tandetnym neopogaństwem nazioli, niż z czymś poważnym. Tongue
Reply
Jeśli patriotyzm to gotowość poświęcenia siebie w walce za ojczyznę, to nacjonalizm to pełna gotowość poświęcenia kogokolwiek.
Reply
Czyli Piłsudski i reszta to naziole? Huh

Z wikipedii: postawa społeczno-polityczna, uznająca naród za najwyższe dobro w sferze polityki. Nacjonalizm uznaje sprawy własnego narodu za najważniejsze. Głosi solidarność wszystkich grup i klas społecznych danego narodu.

To osoba dla której liczy się naród jako całość, a nie jednostki. A ty opisujesz bardziej nazistę. Dla mnie to wygląda tak: patriotyzm może się przerodzić w nacjonalizm(jeszcze większe oddanie dla ojczyzny), a całkowite zaślepienie ojczyzną to nazizm/faszyzm.
Reply
Powiem Ci że świetne stwierdzenie, ale są takie osoby/rzeczy których byś mimo wszystko nie oddał. Bo kogoś z rodziny przykładowo raczej bym nie poświęcił. Wszystko ma swoje granice. Może dla niektórych będzie to niekonsekwencja, ale tak właśnie uważam. Zresztą, myślę że szanse na to, że naprawdę stanę przed takim poważnym wyborem czy poświęcić coś/kogoś za kraj są baardzo małe. Co najwyżej siebie.

Atgóra

Nazizm to narodowy socjalizm, i mimo że ma mocne pierwiastki nacjonalistyczne, to jednak nie jest to do końca oddanie za kraj ale głównie za rasę (pomijam już potężne wątki socjalistyczne, większe od elementów prawicowych). Faszyzm to kult państwa, a nacjonaliści nie czczą państwa, lecz uważają Naród za najwyższe dobro. A Naród w ostateczności może istnieć bez państwa. W obu systemach istnieje tzw. statolatria, czyli kult wszechpotężnego państwa. A to może się wiązać z nacjonalizmem, ale nie musi. Więc to nie jest "patriotyczny ekstremizm" jak to przedstawiłeś. Tongue
Reply
Trudno zabić osobę którą się zna, nawet w myślach, co? I dlatego ja jako osoba która uważa, że każda pojedyncza osoba jest warta poznania nie mogę sobie wyobrazić wojny, morderstwa albo czegokolwiek w tym stylu.
Reply
To zależy o jaką osobę chodzi. Smile Naprawdę jest sporo osób na które na pewno nie bym nie zabił, ale znam multum przy których bym miał pewne wątpliwości...

Wojna to całkiem inna sprawa. Gdyby wyskoczył na ciebie wróg z karabinem i celował w ciebie, a ty miałbyś szansę go zabić na pewno być to zrobił... I uwierz mi jest wiele osób, których nie chciałbyś poznać...
Reply
Jeśli potrafisz powiedzieć, że 'są osoby przy których musiałbyś się zastanowić czy zabić czy nie', to to chyba najlepiej świadczy o twoim człowieczeństwie.

Nie wiem czy ty w ogóle czytasz co ja piszę czy odnosisz się do pojedynczych słów które zobaczysz. Nie pisałem, że na wojnie nie potrafiłbym nikogo zabić w samoobronie(prosty rachunek, jeśli go zabije to nie poznam jednej osoby, jak on mnie zabije to nie poznam żadnej z tych kilku miliardów na świecie), pisałem, że nie potrafię sobie wyobrazić wojny - a konkretniej nieodpowiedzialności i zachłanności ludzkiej która do wojny doprowadzi.

Jakich osób nie chciałbym poznać?
Reply
Ale wojna jest sama w sobie samoobroną - biorą Cię i musisz walczyć. Zabijasz albo oni zabijają Twoich przyjaciół. Nie Ciebie, tylko Twoich przyjaciół. Tak działa wojna.
Reply
Ja odniosłem się do tego co napisałeś w tym poście, a nie o to myślałeś wtedy, gdy to pisałeś. Naprawdę nie mogę wejść do twojej głowy i wiedzieć "co autor miał na myśli". :X

Krągły Michaś:
No chyba, że jesteś patriotą i idziesz podbijać kolejne państewko dla swojego kraju dobrowolnie. Nie każdy jest zmuszany do walki...
Reply
Żołnierz nie podejmuje takich decyzji. Żołnierz po prostu jest brany na wojnę i nikt z góry go nie pyta, czy pójdzie chętnie czy nie Tongue.
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)