Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nauka Religi w szkole.
Question 
Czemu? To ogólny temat o poglądach ludzi.
Reply
Mnie się zdaje, że ten temat, co on założył, jest ok. Skierujemy aktualny temat rozmowy, gdzie będziemy chcieli. Tu ogranicza nas nazwa.
Reply
Podstawowy podział: Prawica - Katolicyzm; Lewica - Kosmopolityzm (wielość wiar).
Na podstawie wierzeń ustalamy swoje poglądy polityczne.


Poza tym każda dyskusja o jednym prędzej czy później sprowadza się w dyskusję o drugim, albo łączy obydwa aspekty. Last post here.
Reply
Quote:
Pan rzekł do niego: "Przejdź przez środek miasta, przez środek Jerozolimy i nakreśl ten znak TAW na czołach mężów, którzy wzdychają i biadają nad wszystkimi obrzydliwościami w niej popełnianymi". Do innych zaś rzekł, tak iż słyszałem: "Idźcie za nim po mieście i zabijajcie! Niech oczy wasze nie znają współczucia ni litości! Starca, młodzieńca, pannę, niemowlę i kobietę wybijajcie do szczętu! Nie dotykajcie jednak żadnego męża, na którym będzie ów znak. Zacznijcie od mojej świątyni!" I tak zaczęli od owych starców, którzy stali przed świątynią. 7 Następnie rzekł do nich: "Zbezcześćcie również świątynię, dziedzińce napełnijcie trupami!" Wyszli oni i zabijali w mieście.

Quote:
Tak pobił wszystkie, że żadnego nie zostawił z nich szczątka, i uczynił jako mu był Pan przykazał, koniom ich żyły poderznął, a wozy ogniem spalił. (...) A wróciwszy się, zaraz wziął Asor, a króla jego mieczem zabił: bo Asor z starodawna między wszytkimi królestwy temi przodek trzymał. I wybił wszytkie dusze, które tam mieszkały; nie zostawił w nim szczątku żadnego, ale aż do wytracenia wszystko spustoszył i miasto samo ogniem zgładził. I wszytkie okoliczne miasta i króle ich poimał, pobił i wyniszczył, jako mu był przykazał Mojżesz, sługa Pański. Oprócz miast, które były na pagórkach i na kopcach położone, inne zapalił lud Izraelski; jedno tylko Asor bardzo obronne ogniem spalił. A wszystkę korzyść tych miast i bydło rozdzielili między się synowie Izraelowi, wszytkie ludzie wybiwszy. Jako był przykazał Pan Mojżeszowi, słudze swemu, tak Mojżesz przykazał Jozuemu, a on wszystko wypełnił: nie opuścił ze wszytkiego przykazania i jednego słowa, które był Pan rozkazał Mojżeszowi.

To tylko wybrane cytaty z Biblii, jest ich znacznie więcej.
Nadal twierdźcie, że to Islam jest krwawy. Wink

________________


Mogę prosić żeby ktoś mi napisał z jakich ksiąg dokładnie są tę cytaty?
AtPlus: Dzięki Smile
Reply
1. Jest zasadnicza różnica pomiędzy homoseksualistą a "pedałem i lesbą". Ci pierwsi żyją sobie spokojnie w swoim związku. Ci drudzy obnoszą się z tym jak z nie wiadomo z czym. Chcą mieć takie same prawa jak normalna rodzina. Nie mogą mieć dziecka? To chcą je adoptować. Adopcja dziecka dla nich?
Mówię nie. Nie ze względu na jakąś nietolerancję a o dobro dziecko które w przyszłości będzie wytykane palcami przez rówieśników i nie tylko. A co będzie jeśli zostanie ono osobą wierzącą? Jak zareagują
wtedy szkoły, ba katechetki a co gorsze księża. Nie trudno dostać informacje o rodzinie dziecka - już podczas przyjmowania do szkoły dostaje się dokumenty/informacje o tym. A przez to co ma począć takie dziecko wychowane w rodzinie homoseksualistów wbrew własnej woli? To właśnie głównie kościół katolicki odrzuca coś takiego. Osobiście nie jestem tolerancyjny wobec ww. "pedałów i lesb". Za to do zwykłych homoseksualistów nic nie mam.

2. To właśnie kościół katolicki był jedną z najbardziej krwawych wiar w historii. Szczególnie widać to w nowym testamencie. Kain i Abel? W interpretacji mojej i wielu innych ludzi Bóg napuścił jednego na drugiego. Nie powinien on faworyzować lepszych czy gorszych, ale wolał ofiarę z mięsa, drugą odrzucił. Drugi przykład - Noe. Ludzie są źli, co zrobić? Nawrócić ich? Zacząć walczyć z grzechem? Zabić ich!A jak na razie są to tylko części biblii. A popatrzmy na "nawracanie" ludów w średniowieczu. Przyjechać, podbić, część wymordować i narzucić wiarę. Tak samo wyprawy konkwistadorskie, całe złoto zrabowane przez kościół. Zwalczanie "przeciwników" kościoła? Czytaj tych którzy mieli odmienne poglądy. Oczywiście to już przeszłość, owszem. Nawet sam Jan Paweł II przepraszał ludzi za winy kościoła w średniowieczu. Jednak to nie zmienia faktu, że kościół był zły. Teraz nie morduje, ale ma małą tolerancję wobec innych wierzeń bądź ateistów. Mówiąc kościół nie mam na myśli tych wysoko postawionych tylko cały lud. Taka babcia która codziennie chodzi do kościółka a kogoś kto inaczej wygląda, zachowuje się, ubiera się po prostu wyzywa od satanistów. Czysta dewocja. I jeszcze chcą aby dzieci obowiązkowo uczyły się religii w szkole. Mają wybór, niech wybiorą co uważają. Sam nie wierzę jakoś specjalnie, uważam się za agnostyka. To jest moje zdanie na ten temat.
Reply
Czyli wracamy do punktu wyjścia. Jak jestem katolikiem jestem zły?
Reply
Oczywiście, że nie. Mówię tylko o większości ludzi którzy tak się zachowują. Przecież zawsze jakaś część społeczeństwa postępuj normalnie.
Reply
Byliśmy z nim od początku! Smile Od samego początku byliśmy z Bogiem. Tylko potoczyło się jak potoczyło. Bóg dał ludziom wolną wolę i w pewnym momencie przekroczyliśmy pewne granice, które przyniosły na nas śmierć w skutek grzechu. Chcieliśmy być tacy sami jak Bóg, pycha. Z tego powodu straciliśmy szanse przebywania z Bogiem twarzą w twarz. Śmierć została przezwyciężona przez Chrystusa. I przede wszystkim, to nie Kościół nam mówi jak mamy postępować, a sam Bóg. Kościół jest wspólnota ludzi wierzących, które dążą do Boga i chcą postępować według Jego woli. Ma też takie zadania jak głosić i nauczyć o Bogu, dlatego może Ci się wydawać, że to wszystko to wymysł Kościoła. Musimy pamiętać, że Kościół jako wspólnota ludzi, ludzi - nie chodzących ideałów, a grzesznych i słabych, nie doskonałych jakim jest Bóg. Śmierć na tym świecie, to jest śmierć tylko ciała, które podlega dalej śmierci, a dusza ludzka jest nieśmiertelna. Żyć będziesz zawsze, teraz tylko pytanie czy chcesz żyć w wiecznym dostatku, którego nawet tutaj na ziemi nie potrafisz sobie wyobrazić, bo wszystkie bogactwa ziemi, względem nieba są niczym, czy może chcesz tego nie mieć i żyć, które to życie byłoby jakbyś nie żył. Smile

Xemue Błyskawica:
Ja się nie zgodzę ze stwierdzeniem, że człowiek rodzi się homo bądź hetero. Rodzi się taki jaki ma być, a wskutek czynników zewnętrznych, czekających na niego na tym świecie, głównie to co ma na niego wpływ, odkrywa to z czym potem jakby się utożsamia. Takie moje zdanie.

Killeras:
Wychowaliby normalnie dzieci?! Że niby jakim sposobem? Dziecko od początku wszystkiego uczy się od rodziców, a rodzina, gdzie nie ma rozgraniczenia pomiędzy ojcem, a matką jest po prostu upośledzona. Bez szans. Jeśli chodzi o zdanie w cudzysłowie to myślę, że każda z dwóch płci ma pewne predyspozycję, charakterystyczne cechy, które warunkują do pełnienia takich, a nie innych zadać w życiu rodziny, czy w innych środowiskach. Sprawa dość trudna pojawia się wtedy, gdy osoba nie odnajduje w sobie tego, co powinna mieć kobieta, czy mężczyzna. Można też pytać na ile "wzór" kobiety czy mężczyzny wykreowany przez społeczeństwo jest na tyle prawdziwy. Myślę, że kiedy osoba nie odnajduje się w tym, co powszechnie przyjęte zaczyna szukać czegoś innego, co dostarczy tego wszystkiego co brakuje. Spoko, spoko, ale myślę, że nie moc odnalezienia się leży gdzieś głębiej, że coś musiało mieć na to wpływ. Mogę podać taki przykład. Rodzina, w której ojciec jest alkoholikiem(+jakieś formy znęcania się nad rodziną), a matka tzw. "pantoflem". Wychowują dwójkę dzieci, chłopca i dziewczynkę. Jaki obraz bycia mężczyzną ma ten chłopiec? Co cennego ojciec mu przekazał, aby mógł stać się prawdziwym i odpowiedzialnym facetem? A dziewczynka? Jak postrzega mężczyzn? Czy łatwo jej będzie w przyszłości znaleźć sobie kogoś, kogo będzie potrafiła kochać, przeświadczona doświadczeniami z dzieciństwa? A matka? Kobiecość? Bycie kurą domową? Przykład jeden ze skrajniejszych, ale nie trzeba tak wcale dużo jakiegoś uchybienia, aby rozwój dziecka został zaburzony, bądź miało ono problemy w przyszłości z sobą.

Viridiann:
A wyobrażasz sobie, że masz dwóch ojców? Od samego początku, od kiego coś pamiętasz? Ojciec nigdy nie zastąpi matki, a matka ojca. Nie ma takiej szansy, że zapewnią oni normalny psychologiczny rozwój dziecka. Tak jak osoba napisała poniżej. Tak to działa. Wychowanie dziecka przez dwie osoby tej samej płci nie jest normalnym wychowaniem. No naprawdę bez szans. Tongue

asghan:
Spoko, świat nie działa pod upodobania jednego człowieka, ale pod ich większość.

garex:
Mówisz o większości ludzi, którzy tak się zachowują, a większość ludzi, która się określa katolikami, naprawdę z katolicyzmem nie ma nic wspólnego. Wierzący, ale nie praktykujący, to nie katolik, a wyznawca jakiejś innej wiary, bo nie można wierzyć w Chrystusa, będąc nie praktykującym. Praktyka to między innymi modlitwa. A określając siebie niepraktykującymi, ma się na myśli, spoko jest Bóg, ale mam wszystko innego gdzieś, bo mi się nie chce, bo nie warto, bo książa. Ale jest Bóg i w niego wierzę. Dlatego 90% ludzi w Polsce jest jest katolikami <śmiech> x457.

Są tacy ludzi, nawet takich spotykam, o których piszesz.

Jednak często pojawia się tutaj i nie tylko nawiązania do mordów Kościoła kiedyś. Nigdy się względem tego nie wypowiadam, bo moja wiedza o tym nie jest na najwyższym poziomie. Chodzi mi natomiast o to, że jaki to ma na mnie wpływ? Że paręset lat temu działo się tak jak opisujecie? Czy ma to wpływ na Ciebie dzisiaj? Czy odczuwasz jakieś tego skutki? Ja osobiście nie odczuwam.
Reply
Pewnie że sobie wyobrażam Tongue Wiadomo, że nie chciałabym, żeby teraz dwóch obcych facetów zastąpiło moich rodziców, no bo to moi rodzice, tak samo bym nie chciała k&m, k&k, kosmitów, no nikogo. Ale gdybym miała dwóch ojców od początku to to by było dla mnie normalne.

Zgadzam się, bycie wychowanym tylko przez mężczyzn, tylko przez kobiety byłoby złe dla psychiki dziecka. Ale pomija się wpływ masy innych ludzi - babć, dziadków, kolegów rodziców, wujków, rodziców kolegów z przedszkola/szkoły, telewizji, wszystkiego... W naszym kraju i świecie, na co nie narzekam, nie da się nie być pod wpływem tego, że najczęstszym stanem jest heteroseksualizm itd, i nie da się nie mieć kontaktu z inną płcią, zawsze się znajdzie jakiś dorosły autorytet w rodzinie. Smile Gdyby powiedzieć, że wychowanie np. chłopca bez ojca to patologia i wyrośnie on na zboczeńca, to trzeba by też odbierać synów samotnym matkom czy coś. Jest mnóstwo konfiguracji rodzin, w których dziecko może wzrosnąć na normalnego, fajnego człowieka i to zależy od tego, jacy wychowawcy są, a nie od ich płci. Zdarza się przecież np. że wychowują dziecko mama i babcia, bo ojciec zwiał/umarł, jest mnóstwo różnych sytuacji i głupio piętnować jedną, jedyną Wink


(Jak coś to przeczytałam tylko tę parę linijek do mnie, jak mam się odnieść do czegoś jeszcze to powiedz).
Reply
Nie czytałem tematu na bieżąco, bo ten tydzień był dość mocno zabiegany dlatego w taki sposób obszernych postów się wypowiadam, do tego co się działo. Smile Nie możemy porównać wychowanie dziecka przez matkę bez ojca, do wychowanie dziecka przez dwóch mężczyzn czy kobiety. To nie jest to samo. No właśnie chodzi i jest zależne od płci jeżeli mówimy o rodzinie. Mężczyzna nie jest wstanie zastąpić matki w rodzinie, ani kobieta mężczyzny. To jest niemożliwe. Moim zdaniem kilka atmosfer zdrowsze jest, gdy brakuje jednego z rodziców, niż miałby mieć dwóch tatów. Znalazłem pierwszy lepszy artykuł przedstawiający % względem kilku pytań:

wpolityce.pl/wydarzenia/36178-co-grozi-dzieciom-wychowanym-przez-homoseksualistow-miazdzacy-raport-amerykanskiego-socjologa
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)