Thread Rating:
  • 1 Vote(s) - 4 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Religia, wyzniania, sekty
A czy ja twierdzę, że jest to co mówię gdzieś zapisane?
Wyrażam swoje poglądy i przemyślenia.

Słuchajcie nikt z nas nie jest tu teologiem, ale każdy kto taką wiedzę posiada powie wam, że pisma nie można interpretować dosłownie w niektórych przypadkach.
Reply
"Uważając, że życie jest z góry przesądzone jaki tutaj sens ma wtedy uważanie, że mamy własną wolę? " nie wiem czy uważałaś, ale właśnie o to toczy się dyskusja. Bazując na logicznym przekazie jakim jest fakt, że jednotorowa przyszłość i wolność wyboru nie mogą istnieć w jednym uniwersum próbujemy, albo przynajmniej ja próbuję, udowodnić, że gdzieś w biblii popełniono błąd.
W takim razie, jeśli to tylko twoje poglądy, to nie mów tak, jak gdybyś wyrażała pogląd kościoła. W tym momencie spieramy się o dziurę w biblii. Każdy może powiedzieć "ale ja wierzę, że tego błędu nigdy nie popełniono". Ale to nie będzie prawda.
Reply
Podam wam przykład. Nergal (chyba każdy wie kto to jest jeśli ogląda telewizję), satanista który zwątpił w Boga po przeczytaniu Biblii. Czemu? Bo nie posiadał wiedzy teologicznej i źle je interpretował, bo brał wszystko dosłownie.
Reply
"Owszem bóg zna przyszłość. Ala mamy własną wolę i naszą przyszłość każdym wyborem możemy zmienić, bo Bóg naje nam na to szanse."

Wyrażanie w ten sposób przemyśleń to dość spory błąd. Jeżeli Bóg zna przyszłość w punkcie w którym nie żyjemy to nie może nam dać szansy na poprawę, chyba że daje, ale w ten sposób rozszczepia wszechświat na dwa osobne pięciowymiary, a tego nie zakłada chrześcijaństwo.

asghan:
Na poprzedniej stronie pisałem co o tym myślę. Gdyby Biblia była prawdziwa teoria o tych uniwersach w których nie można stworzyć świata pozbawionego złych ludzi wydaje się mi być najrealniejsza, bo i tak Biblia to jedna wielka teoria (imo) więc można sobie pozwolić na to Tongue.

AtUp - Naprawdę sądzisz, że gdy tworzono Biblię to ludzie myśleli, że np. Księga Rodzaju to metafora? Błagam. Wszystko, co nauka obali w chrześcijaństwie nagle jest metaforą. A jeśli cała Biblia jest metaforą, to czym jest jeśli nie powieścią?
Reply
Video 
Chwila, chwila. Czyli uważasz, że nie należy brać biblii dosłownie? W niektórych elementach? A kto nam wyznaczy te właściwe elementy? I czemu jeszcze 100 lat temu te elementy które dzisiaj są niewłaściwe wcześniej były właściwe? I jak wytłumaczysz mi to, że bóg nazywa nietoperza ptakiem?
Atup. Ale dlaczego istota wszechmogąca nie może się dopuścić czegoś takiego jak usunięcie złej osoby z jednego uniwersum, ale pozostawienia jej w każdym, w którym będzie dobra?
Reply
Ja osobiście jestem takim katolikiem, że nie chodzę do za częso kościoła, bo uważam, że Boga który nas stworzył nie obchodzi ludzkość, bo gdyby obchodziła to by nie było chorób,wojen i innych pierdół.Tak, tak wiem to wina naszych rodziców, że zjedli owoc z zakazanego drzewa, ale dlaczego ma przez to cierpieć cały świat? Ludzie chodzą do kościoła aby więcej pogadać, popatrzeć jak kto się ubiera.W tym roku przystępuje do bierzmowania i u nas na mszy w każdą niedzielę jakiś tam człowiek przystępujący do bierzmowania czyta jakiś komentarz i inne jakieś pierdoły i zawsze po kościele stare babcie lub jakiś opiekun co prowadzi grupę do bierzmowania gada: o Jezus jak Ty się ubrałeś, źle czytałeś, jąkałeś się. Tak nie może być co ludzie sobie myślą.Masakra denerwuje mnie takie coś przecież kościół nie jest na pokaz!Jezus chodził w jakiś szmatach i co jakoś go wielbili.Jak raz typek wpadł do kościoła w filcach w porwanych spodniach to ksiądz kazał mu iść się ubrać przyzwoicie i dopiero wrócić.I co, że go nie stać na porządne ubrania nie może się modlić w kościele i ludzie gadają jak tam można przyjść.No bo tak przecież ludzie chodzą do kościoła na pokaz nie po to aby się modlić.Ja chodzę do kościoła i jestem katolikiem, a Ty nie chodzisz i nie wierzysz pójdziesz do piekła.Ehh, porąbani ludzie.Teraz tak trochę z wynagrodzeniem, ja osobiście pomagam ludziom za nic, nigdy nikomu nie dokuczałem, nie zaczepiałem.Po prostu nigdy nie byłem zły dla ludzi.I co ja mam praktycznie nic zawsze zostaję z niczym.Przez to, że jestem uprzejmy i np. przepuszczę kogoś w kolejce do czegoś tam.A Ci co dokuczają, zaczepiają i w ogóle są źli dla ludzi.Są bez kultury mają wszystko to co chcą, a czy się co im przytrafia złego nie, a czy mi coś dobrego? Nie, więc ja nie wiem jak jest z tym byciem dobrym jaki to ma sens?Może kiedyś nam się to odpłaci, ale co się stanie gdy to dobro odpłaci się nam pod koniec życia? Co wtedy mamy się cieszyć, że umrzemy bez bólu?Nie wiem, czasem sobie myślę, a może lepiej być tym złym.Przecież możliwe, że Bóg nie istnieje, ludzie powstali od małpy, a Boga wymyślił jakiś chory psychicznie człowiek bardzo dawno temu.Pismo mógł napisać każdy.Nawet ja mogę teraz napisać pismo święte jakieś innej wiary i za 100milionów lat ludzie będą wierzyć w moją wiarę.
Reply
Sad 
Chodzi mi o to, że w uniwersum w którym ta istota będzie dobra, w tym uniwersum inne postacie, które byłyby dobre w pozostałych mogą okazać się złe w tym. W założeniu miliarda lat czasu dla rasy ludzkiej na ten przykład (czy chociażby i 100m) to niemożliwe, by wykluczyć wszystkich złych ludzi, nie ważąc na to ile wszechświatów stworzy. Ale jak już mówiłem, chrześcijaństwo nie zakłada wielowymiarowości Tongue.
Reply
Jestem osobą, która nie siedzi i sama nie czytała biblii. Nie patrzę na wiarę tylko i wyłącznie z punktu tego co zapisane. Żyjemy w XXIw. i obok religii mamy również naukę. Jestem osobą dziwną, która pragnie patrzeć na wiarę również z rozsądkiem i na pewno będę popełniać błędy bo któż z nas jest nieomylny, tylko i wyłącznie nasz stwórca. Nie myślę tylko i wyłącznie w kwestiach wiary katolickiej. Mam dużo szerszy punkt widzenia.




Wszystkie elementy są właściwe jednak nie wszystkie powinniśmy brać dosłownie bo wprowadza nas to w błąd. A od wyjaśnienia nam jak powinniśmy rozumieć to co w Biblii zapisane są teologowie oraz księża. Dlatego tez są w Kościele katolickim odprawiane msze, by zwykłym świeckim ludziom nie będącym teologami i znawcami Pisma Świętego objaśniać jak powinniśmy rozumieć to co zostało tam zapisane.
Reply
Information 
asghan:
Nie wiem co piszę Adixa, ale nie jest z tej samej frakcji co ja. W sumie to piszę o wierze katolickiej, ona wierzy coś w innego, a wbija w rozmowę punkt katolickiego spojrzenia vs pytania asghana. Także no wiecie. Nie fajnie. Mąci, także na pewno nie uważam tego co ona. Tongue
Reply
Music 
Ale wychodzimy z założenia, że dla boga nie ma rzeczy niemożliwej.
No, skończmy już z tym, jak sam mówiłeś, ta religia nie zakłada wielowymiarowości.
Adixa:
Chwila, czyli wierzysz, ale nie wiesz w co wierzysz?
Atup. Wiem, bo ty rozgarniasz mniej więcej o czym piszesz, a ona brzmi jak moja katechetka.
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)