Thread Rating:
  • 1 Vote(s) - 4 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Religia, wyzniania, sekty
Ale chodzi o fundamenty tego Pisma właśnie przecież.
Reply
Według mnie bo oczywiście jestem osoba świecka i nie mogę wyrażać się w imieniu kościoła, uważam, że Bóg pomimo tego iż wie co się zdarzy widzi różną drogę jaką mamy do przebycia. Z każdą decyzją kierujemy swoją drogą i nie jest powiedziane, że ktoś urodził się by być złym i nie zostać zbawionym. Bo to nie tak. Wyjaśnić Ci to trudno gdyż nie jestem teologiem. Ale rzecz ogólnie polega na tym, że zło jest po to by móc wiedzieć czym jest dobro, a nieszczęście stworzono po to by móc docenić szczęście. Zło jest nieodłącznym elementem naszego istnienia i jest po to byśmy mogli się nauczyć być ludźmi dobrymi. Gdyby nie było tych ludzi złych a sami dobrzy i tacy którzy nie grzeszą wiedziałbyś czym jest dobro? Raczej nie. A kwestia ogólnie naszego istnienia to zbyt szeroki temat by móc Ci go streścić w tak krótkim czasie.
Jednak uważam, że żyjemy po to by móc wybierać.
Reply
Ale człowiek niestworzony nie miał jeszcze wolnej woli. Oczywiście, Bóg wiedział co człowiek by wybrał zanim go stworzył. Dlatego teraz stoimy w kiepskiej sytuacji. Gdyby bóg stworzył wyłącznie dobro, zło byłoby niesłychane a na świecie byłby raj. Dlaczego tego nie zrobił? Czy chciał zarezerwować raj dla siebie i swoich wybrańców? Ale dlaczego więc nie stworzył wyłącznie wybrańców? Bo w obecnej sytuacji stworzył wybrańców plus ludzi, którzy skończą w męczarniach na wieki, bez szansy poprawy. To dosyć samolubne. Brzmi trochę jak wywyższanie pewnych grup społecznych. Bóg wskazuje palcem na ludzi którzy będą mu bliscy, a całą resztę tworzy ot tak sobie, wiedząc, że skończą w męczarniach, choćby i przez własną głupotę. Nawet jeśli, to wciąż będzie to wina boga, że tak skończyli. Zostali stworzeni, gdyby nie zostali, nie trafiliby na męczarnie. Używałem już tego porównania przynajmniej raz w tym temacie, ale użyję go jeszcze raz, bo mi się bardzo podoba:
Gdybyś miał nieuaktywnioną chorobę w genach, która powoduje niesamowite męczarnie i długą, bolesną śmierć, chorobę, na którą nie ma nawet lekarstw łagodzących ból i byłoby 50% szansy, że twoje dziecko ten gen odziedziczy, to czy robiłbyś dzieci bez końca? To byłoby okrutne. Pójdźmy o krok dalej: gdybyś wiedział które dzieci będą zdrowe, a które chore, to czy tak czy tak robiłbyś kolejne, wliczając w to chore, tylko po to, by te zdrowe mogły zobaczyć jakie mogły być i jak dobrze mają?
Atup. przedstawiłaś boga jako istotę okrutną, która skazuje część ze swoich kochanych dzieci na wieczne potępienie, odrzucenie i ból tylko po to, by inne jego dzieci mogły być szczęśliwe, że nie są na ich miejscu. Brawo.
Reply
Kościoła*. kościół to budynek.
Źle tłumaczysz. Asghanowi chodzi o to, czemu nie zapobiegł powstania tego człowieka, skoro już w punkcie stworzenia wiedział, że skończy jako osoba zła. Jeszcze jedna sprawa jest taka, że skoro wie jaka czeka go przyszłość to w jaki sposób "stara się" mu pomóc, skoro przyszłość w tym wypadku jest jasna (bo skoro wie, a nie wierzy, to w końcu jest 100% pewności. Sami kładziecie na tą różnicę duży nacisk).
Reply
Wiesz. Dla mnie słowa, które są zawarte w Piśmie Świętym nie są czymś oderwanym od rzeczywistości. Widzę, że to co się w nim znajduje, nawet w tym moim dziesięciokrotnym przekładzie, może i więcej ma odzwierciedlenie tu i teraz. Dodatkowo co więcej nie jestem sam, a jest nas kilkadziesiąt milionów? Nie wiem ile wyjdzie katolików bez osób wierzących, ale nie praktykujących, które na przestrzeni stuleci dwóch właśnie według niego żyli. Smile Byli głupi? Aż tylu? No coś byłoby nie tak.

To jest taki moment, w którym przez zwątpienie w wierze szukałbym różnych wyjaśnień, niespójności, sprzeczności, np. analizując czy ta Biblia to na pewno taka Święta Księga. Big Grin

AtJest już późno, coraz zawilej piszemy. Big Grin W takim razie odpisze na to co zrozumiałem i biorę się za swoje sprawy, bo mam ich dużo. Taka konwersacja nie planowana. Smile

Z Twoje wypowiedzi wywnioskowałem, że to Bóg wybiera kto będzie dobry, a kto zły, a więc jak pisałeś o tych wybranych i wskazującym palu Boga. To że Bóg wie, co zrobimy, nie jest równoznaczne z tym, że to on zadecydował za nas, ale że on po prostu wie, co wybierzemy. I męczarnia ludzi nie jest winą Boga, bo ludzie mają szansę na ziemi zdecydować, czy wybierają Boga, czy go odrzucają(proszę nie piszmy, o tych, którzy nie usłyszeli Ewangelii) i w zależności od tego na co się zdecydują poniosą za to konsekwencje. A Bóg o tym wszystkim wie, jak się to potoczy. A gdyby miał nie stwarzać tych, którzy będą źli to wtedy nie byłoby wolnej woli, bo wszyscy byliby tacy jak Pan Bóg chce, a Bóg kocha człowieka i dlatego dał mu wolną wolę, aby ten mógł zdecydować. Jeśli chodzi o przykład ten z dziećmi, to dla mnie sprawa zamyka się u początku. W chwili obecnej świat nastawiony jest na wszystko co najlepsze jest dla mnie, i tutaj jest właśnie sprawa dzieci. Powszechnie uważa się, że możliwość potomstwa jest czymś co mi się należy i to po prostu gwarant. Tongue A kiedy tak nie było. Możność posiadania potomstwa była utożsamiania z błogosławieństwem Boga. Całkiem niedawno z kimś o tym rozmawiałem, szczerze nie miałem możliwości tego sobie przemyśleć, ale tak na fast. Wiem, że to co piszę, czyli, że nie każdy może mieć dzieci jest tylko suchą teorią i nie chciałbym się znaleźć w takiej sytuacji, kiedy staje naprzeciw faktu, że no przykro nie mogę mieć dzieci, a sobie wytłumaczenie - no.. pss.. po prostu Bóg mi nie błogosławi trudno, jest wręcz komiczne. Ale wracając, nie wiem czy to spójne jest i wnosi coś, nie rozmnażałbym się wtedy. Uważam, że ten przykład nie jest adekwatny do tematu rozmowy, bo nie możemy go porównać do stworzenia człowieka przez Boga. Smile

Nasze niezrozumienie może wynikać z tego, że moje kontrargumenty i odpowiedzi, wypływające z mojej wiary, nie przekonują Ciebie, a więc pozostajesz przy swoich poglądach, ale rozumiesz jak postrzegam sprawę i wydaje mi się, że tutaj nie ma herezji jeśli by chodziło o kościół katolicki(nie jestem po teologicznych), jednak wiem, że to naprawdę bardzo płytkie zakreślenie całej sprawy, a można by bardzo rozlegle napisać.

Czy nadal nie o to chodzi, czy raczej jak wyżej niezgoda z moim światopoglądem jest silniejsza i stwarza pozór, że dalej nie trafiam w to o co pytasz. Big Grin
Reply
On nie wie co wybierzemy. On wie co możemy wybrać i dokłada starań by nasze wybory były słuszne.
Pisma nie wolno tłumaczyć zbyt dosłownie bo wprowadzi nas to w błąd.
Reply
Bóg ZNA przyszłość każdego człowieka. Popełniasz rzeczowy błąd pisząc inaczej. W tym wypadku nie ma sensu dopytywanie Wink.
Reply
Owszem bóg zna przyszłość. Ala mamy własną wolę i naszą przyszłość każdym wyborem możemy zmienić, bo Bóg naje nam na to szanse.
Uważając, że życie jest z góry przesądzone jaki tutaj sens ma wtedy uważanie, że mamy własną wolę?
Reply
Czyli co, z pisma mogę sobie właściwie wycinać i wyklejać zasady moralne, a potem twierdzić, że pismo to genialna księga dobra? Chwila, czy ty sama wiesz co mówisz?
Ale zakładajac, że bóg zna przyszłość mówimy jednoznacznie, że przyszłość jest jedna, ukierunkowana i utunelowana. I bóg wie, że tym właśnie tunelem pójdziemy.
Reply
Gdzie jest to zapisane?

AtUp Kubuś Puchatek też ma wiele moralnych histori
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)