Thread Rating:
  • 1 Vote(s) - 4 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Religia, wyzniania, sekty
#81
No dokładnie. Nie wierzę, znaczy, że jestem ateistą.
Mashel:
Ale nie możesz zakładać, że ten kto przestał wierzyć w boga bo to modne to już nie ateista. Tak czy tak nie wierzy.
Reply
#82
Chrześcijanin przede wszystkim wierzy i nie stara się na każdy sposób zaprzeczyć istnieniu Boga. Jeśli trafisz na chrześcijanina, który jest lepiej obyty w swojej religii to Ci wszystko wytłumaczy. Wielu ludzi narzeka na religię w szkole, problem jest tylko w tym, że teraz zamiast o religii księża mówią o tym, jakie palenie, narkotyki, alkohol itp. jest złe(jest, ale nie od tego jest religia), albo opowiadają historie ze swojego życia, w ogóle nie związane z Bogiem i wiarą.
Reply
#83
Wolałbym takie tematy. U mnie religia w szkole to istny chaos.
Reply
#84
Jakiś czas temu postanowiłem nie dać sobie narzucać religii chrześcijańskiej dlatego, że akurat ta z kilku religii "się przyjęła", a mogą być to kompletne bujdy. Ludzie teraz wierzą bo tak jest teraz "normalnie", przez błędy ludzi średniowiecznych.

Mój nauczyciel religi gdy mu to powiedziałem powiedział, że gdyby to były bujdy to nie utrzymałoby się to przez tyle lat. A buddyzm, a islam, a judaizm?
Reply
#85
Problem jest taki, że religia to zupełnie niepotrzebny przedmiot zajmujący nam czas. DLACZEGO mam marnować 90 minut tygodniowo wysłuchując jak należy interpretować jakąś tam książkę? DLACZEGO w ogóle mnie to obchodzi? Gdybym był chrześcijaninem czy naprawdę potrzebowałbym wytłumaczeń z tej książki? Albo tym bardziej interpretacji pseudoznawcy?
Atup. Buddyzm to akurat naprawdę ciekawy pogląd filozoficzny. Dużo inny niż chrześcijaństwo, bo nie wymusza wiary w nauki Buddy i nie kara za nie słuchanie ich. Jest zbudowany na innym systemie wartości.
Reply
#86
Praktykujący ateista? Zgaduje. Tongue
http://www.youtube.com/watch?v=HyyHqgRyATY - epic
Reply
#87
Być może, ale religia powinna być po to, żeby zgłębiać wiarę i zapoznawać ludzi lepiej z Bogiem, bo historyjki to sobie możesz poczytać w internecie, a o paleniu i innych rzeczach nauczyciele mówią już wystarczająco często - przynajmniej u mnie to właśnie tak wygląda.
Reply
#88
Wiem. Trochę czaje z buddyzmu.
Reply
#89
Quote:Q Dance:
A jak zdarzy się coś złego będziesz modlił się do Boga.


Ja się w ogóle nie modle jak coś złego się stanie, a tak w ogóle po co mam się modlić do boga w którego nie wierze?

asghan napisał(a):
Quote:Q Dance:
Dlaczego nie wierzysz?
Larysa:
Można usunąć niewielką część naszego mózgu, ale albo potężnie ograniczy to nasze możliwości, albo sprawi, że reszta spróbuje przejąć jego obowiązki.


Po prostu nie wierze, cała ta wiara się kupy nie trzyma, a po za tym mnie nie przekonuje stwierdzenie, że tam na górze jest bóg który sobię stworzył ludzi, wierzę bardziej w naukowe wizje stworzenia świata i początków życia ludzkiego.

Po za tym moim zdaniem ta cała wiara to jest jeden wielki kit, tak naprawdę wiara chrześcijańska była szerzona dla kasy, z chłopów kościół miał bardzo duże zyski, te całe średniowieczne krucjaty moim zdaniem też miały temu służyć.
A po tym jak Kolumb odkrył Amerykę, to tych wszystkich zacofanych ludzi chrystianizowano, też pewne dla zysku.
Reply
#90
Lepsze to, niż gadanie o nowym Golfie księdza, albo jak to on nie popił w sylwestra.

AtUp. Coś w tym jest. Krucjaty, czyli "chrystianizacja na siłę" była bardzo opłacalna pod względem łupienia dóbr i pozyskiwania nowych wyznawców.
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)