Thread Rating:
  • 1 Vote(s) - 4 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Religia, wyzniania, sekty
Photo 
Religia jest sprawą indywidualną. Jest nielogiczną wiara w reinkarnację i Boga jednocześnie. Te dwa światopoglądy się kłócą. Ale nie chce ci nic narzucać. Każdy ma prawo wierzyć w co chce Smile
Doktor Krówcio:
Ponoć są trzy rodzaje kłamstwa: małe, duże i statystyka. Jednak istnieje jakiś próg błędu statystycznego, granica prawdopodobieństwa.
Religia nie przeczy logice. Gdyż logiczne jest to, że np. ktoś musiał ustalić prawa, które obowiązują we wszechświecie, czyż nie ?
Q Dance:
j.w.
Dodam jeszcze że w zdaniu ,,To, że Bóg stworzył świat, to znaczy, że istnieje." chodziło mi o pokazaniu logiki. Słowo świat użyte w rozumieniu wszystkiego co nas otacza, wszechświata a nie naszej niebieskiej planety. Czyli także tych asteroid, które tworzyły wg. Ciebie naszą planetę. No wiesz, naukowcy mówią o chmurze materii, z której wyłonił się nasz układ słoneczny. Generalnie jest kilka koncepcji jak mogła powstać ziemia, ale nie ma nic o tym, że powstała w wyniku zderzeń asteroid, no proszę Cię. Big Grin
Reply
Logiczne, ale już niekoniecznie to, że ktoś ustalił prawa, a później stworzył ludzi tak wiedząc, że i tak będą je łamać.
Reply
Co do drugiego cytatu jeszcze - nie, to nie ma sensu. Chodzi mi przede wszystkim o samą składnię i zastosowane słowa, bo w wzdaniu tym aż roi się od błędów - frazeologicznych i semantycznych chociażby (interpunkcyjny też jest).
"nie każdy katolik, dający pozory głęboko wierzącego, ukazuje się w roli jaką prezentuje"
dawać pozory nie jest poprawnym związkiem frazeologicznym, ale stwarzać pozory = udawać, symulować, zakłamywać, a samo słowo pozory ma synonimy takie jak wrażenie, zakłamanie, czy hipokryzja
ukazywać się = stawać się widocznym, pokazywać się, występować,
prezentować = pokazywać, wskazywać, demonstrować, przedstawiać
Jaki sens ma zdanie "Nie każdy katolik, który stwarza pozory głęboko wierzącego, pokazuje się w roli, w jakiej się pokazuje?" Żaden. Domyślam się, że chodzi o coś typu "Nie każdy katolik, który stwarza pozory głęboko wierzącego, jest faktycznie człowiekiem głęboko wierzącym" i z czymś takim jak najbardziej się zgadzam, jednak nie zmienia to faktu, że zdanie napisane przez Ciebie nie ma kompletnie żadnego sensu.

Killeras:
Stosowanie cytatów to nie jest zapatrzenie w nie. A zwierzęta w szopce są tylko symbolem.
Reply
No tak, ale mi chodzi o elementarne pojęcie logiki, abstrahując od stanu faktycznego.
A prawa, które miałem na myśli to prawa fizyki, których nie da rady złamać żadna rzecz i istota, żyjąca na tym świecie. To prawa, które sprawiają że panuje harmonia i np. planety nie latają bezwładnie po nieregularnych torach.
Co do praw boskich skierowanych do ludzi: dziesięć przykazań to nakaz ale i wskazówka co ma robić człowiek by dostać się do raju, jak postępować by nie ranić bliskich, jest to także uniwersalny kodeks etyczny i moralny, pokrywający się z prawem naturalnym. W Izraelu dekalog jest używany jako kodeks cywilny i świetnie się sprawdza. Żeby ktoś nie zarzucił mi nieznajomości przykazań, wiem że dzielą się na 1-3 i 4-10. Ale te drugie, odnoszące się do człowieka, stosują i osoby niewierzące. Oczywiście każdy ma wolną wolę.

Starek:
Ten kościół wypełniony ludźmi Ciebie mdli ? Naprawdę przykrość sprawiasz, że są ludzie, którzy tak postrzegają wspólnotę. To pokazuje że Twój stosunek do osób wierzących, nie jest, delikatnie mówiąc, najlepszy. To co napisałeś mnie już nie zdenerwowało a zasmuciło.
Reply
Paradoks Kłamcy
Reply
Hmm, a co sądzicie o pijanym biskupie, który spowodował wypadek jakiś czas temu? Winni być przykładami czystości i abstynencji, wątpię by w czystości nadział się trunkami tak, że alkomat wskazał 2,5 promila... Teraz tylko taka myśl mnie przeszywa, że w sumie ludzie mają podstawy, by na naszą wiarę pluć, jak duszpasterze, przedstawiciele, wyższa ranga duchowieństwa tak postępują. Nie wspominając już o tym, że jazda na podwójnym gazie, to grzech, który ów biskup popełnił z własnej, nieprzymuszonej woli...

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/709646,Pijany-biskup-mial-wypadek-Uslyszal-zarzut

Dorzucam link do pierwszego z brzegu artykułu opisującego ten incydent.
Reply
(2012-11-25, 19:25:05)Entschieden Wrote: Hmm, a co sądzicie o pijanym biskupie, który spowodował wypadek jakiś czas temu? Winni być przykładami czystości i abstynencji, wątpię by w czystości nadział się trunkami tak, że alkomat wskazał 2,5 promila... Teraz tylko taka myśl mnie przeszywa, że w sumie ludzie mają podstawy, by na naszą wiarę pluć, jak duszpasterze, przedstawiciele, wyższa ranga duchowieństwa tak postępują. Nie wspominając już o tym, że jazda na podwójnym gazie, to grzech, który ów biskup popełnił z własnej, nieprzymuszonej woli...

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/709646,Pijany-biskup-mial-wypadek-Uslyszal-zarzut

Dorzucam link do pierwszego z brzegu artykułu opisującego ten incydent.


Każdy człowiek może zgrzeszyć i ja i ty. Jeden biskup to nie wszyscy. Tak samo patrząc, ludzie ciągle mówią, (myślą???) że księża gwałcą ministrantów. Jeden to nie wszyscy.
Reply
Oczywiście w piśmie napisane jest ,,nie sądźcie a nie będziecie sądzeni", to powiem neutralnie. Księża, a szczególnie biskupi, powinni być autorytetem dla wiernych. Ale no niestety, człowiek nie jest doskonały i przeciwnikom kościoła daje ten incydent nowy, wydumany argument ,,bo księża to piją za kierownicą". Każdy jest człowiekiem, każdy jest grzeszny. Oczywiście nie usprawiedliwiam biskupa, no bo mogło się skończyć gorzej niż tylko takim wypadkiem. Mimo wszystko stosunek pijanych księży do pijanych wiernych to jakieś 1:100000 Big Grin
Reply
Czy w takim wypadku Bóg też zostanie osądzony za swoje czyny?
Reply
Pisałam na temat tego, co sądzę na temat podobnych sytuacji:
"Osobiście znam księdza (już byłego, fakt, ale to skomplikowane jest), który napadł na bank, miał kobietę i dziecko. Znam księdza, który w parafii nie robił nic, poza byciem w niej i robieniem tego, co musiał, tzn. odprawanie mszy i inne posługi kapłanskie no i nauka religii w szkole. Znam księdza, który potrafił podczas kazania wytknąć, że ten i tamten nie był w kościele tego i tamtego dnia i coś tam. Czy z powodu pojedynczych przypadków (bo to naprawdę są pojedyncze przypadki, a każda taka sprawa jest meganagłaśniania, nie wiadomo po co) mam stwierdzić, że Kościół jest głupi, bo jego "zarząd" nie jest idealny? Mam stracić wiarę w powołanie tylko dlatego, że niektórzy wybierają kapłaństwo z innych powodów?."

Ksiądz też człowiek, też ma prawo do błędów. I to on za nie będzie odpowiadał, tak samo jak każdy z nas za swoje. Przypadki takie jak ten są naprawdę rzadkie, i, nie wiedzieć czemu, strasznie nagłaśniane. Ok, ksiądz jest w pewnym sensie osobą publiczną, reprezentantem Kościoła Katolickiego (ale my też reprezentujemy KK przecież, ale z pijanych kierowców świeckich jakoś nie robi się tak wielkiej afery), powinien być przykładem dla innych, co nie zmienia faktu, że nadal jest człowiekiem i zdarzają mu się błędy. Święcenia kapłańskie to nie jest moment, w którym ksiądz dostaje jakąś łaskę bezgrzeszności nagle czy coś tego typu.
Jak możesz to odpowiedz na poprzednie posty, bo nagłe urywanie dyskusji i nagła zmiana tematu jest nieco niekulturalne.

_
zły wyraz użyty w jednym miejscu.
__
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)