Thread Rating:
  • 1 Vote(s) - 4 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Religia, wyzniania, sekty
Q Dance, Chavanin:
Proszę Was, żebyście zwrócili uwagę na poprawne nazewnictwo. Pomiędzy Kościołem i kościołem istnieje następująca różnica: Kościół to wspólnota ludzi ochrzczonych, a kościół to świątynia, czyli miejsce w którym Kościół sprawuje Eucharystię.

Q Dance, czy nie istnieje możliwość szczerej rozmowy z rodzicami? Myślę, że jeśli powiesz prawdę, przedstawisz im swoje poglądy, to zrozumieją. Oczywiście jako osoby odpowiedzialne za wychowanie Cię w duchu wiary chrześcijańskiej (domyślam się, że jesteś ochrzczony?) powinni spróbować razem z Tobą rozwiać Twoje wątpliwości, a jeżeli to się nie uda, dobrze byłoby, gdyby uszanowali Twoją decyzję. Z niewolnika nie ma robotnika. Nie ma sensu robić czegoś, co jest dla mnie bez znaczenia. Wielu moich przyjaciół, którzy nawrócili się po bierzmowaniu, żałowało, że nie mogą tego sakramentu przyjąć po raz drugi, świadomie.

Chavanin, jeśli mogę spytać, o jakich cudach wspominasz?

Noya: "Nie wierzę już od paru lat(...)dlatego potrzebne mi argumenty które nie wskazują na to, że jestem niewierząca..". Chwila. Chcesz się wykręcić od tego, żeby pójść na mszę, a nie chcesz iść do kościoła, bo nie wierzysz, ale nie chcesz żeby wyszło na to, że nie wierzysz?
Nie mam nic do ateistów i ludzi innych wyznań, dopóki są wierni swoim poglądom, nawet tacy, którzy ich nie potrafią uzasadnić są znośni. Może ja jestem jakaś dziwna, ale nie potrafię sobie wyobrazić takiej sytuacji, że będę ukrywać to kim jestem, żeby się tylko komuś nie narazić. Jako ludzie jesteśmy sobie równi - dlaczego mam się wstydzić tego, kim jestem, skoro moim zdaniem nie żyję w sprzeczności ze sobą? W tym kraju obowiązuje wolność wyznania (o ile dobrze pamiętam - 64 artykuł Konstytucji), i mam prawo z tej wolności korzystać. Uważam, że przede wszystkim powinnaś być uczciwa. Ze sobą, z nauczycielką i ze swoimi ideałami. Ostatnio gdzieś znalazłam taką mądrą wypowiedź: "Czy wierzysz w to, co głosisz? Czy żyjesz tym, w co wierzysz? Czy naprawdę głosisz to, czym żyjesz?".
Reply
Huh
Reply
Chodzisz do kościoła, na religię - to powinno być wystarczające. Katechetka nie ma prawa cię oceniać i to jeszcze pod względem religii. Zbierz się na odwagę i jej to powiedz, jeśli będzie potrzeba. Zawsze można przyjść z rodzicami do szkoły.
Reply
(2012-11-18, 21:30:23)Velfi Wrote: Wiesz, tylko jest taka kwestia,że przyjmując sakrament Komunii Świętej,masz 8 lat. I przyznajmy sobie szczerze, że nie wiele wtedy o Kościele wiesz i nie wiele rozumiesz ,natomiast bierzmowanie to sakrament dojrzałości chrześcijańskiej i to już zupełnie co innego...

To rzecz wiadoma. Są ludzie mądrzy i głupi.
Reply
Jestem chrześcijaninem.
Mam kilka pytań do ateistów.
1. Skoro Bóg (ten chrześcijański oczywiście) nie istnieje to w takim razie przez kilkadziesiąt wieków miliardy ludzi zostało oszukanych?
2. Pewnie według was tak samo Jezus nie istniał. Czyli Mahomet się pomylił? On przecież sam mówił, że Jezus jest prorokiem.
3. Skoro według was nie ma Boga jak powstał świat?

Nie przeczytałem do końca tego tematu więc jeśli były już takie pytania to przepraszam.
Reply
A ja właśnie nie ogarniam już Big Grin. No więc kiedyś kolega z gry innej którego znam pare dobrych lat. Zapytał mnie czy wierze w Boga? Ja oczywiście odpowiedziałem mu, że wierze.. Dobra nie ważne zaczął się temat.. Zacząłem go pytać o różne ciekawe rzeczy. Niedawno zapytałem go o szatana/diabła. Czy to prawda o siarce, że się objawia to czuć smród siarki, co mi może zrobić itp.. Odpowiedział mi że diabeł nic zrobić nie może tylko bardziej demony... Dobra do czego zmierzam? No więc do tego że opowiedział mi o ty że piekło nie istnieje... Wszystko istnieje w to co my wierzmy? I tak się zastanawiam czy to podlega pod przykazania katolickie itd... Podobno pytanie o takie rzeczy to też grzech dziwne? Mam dylemat bo nie wiem co jest prawdą...
Reply
1. Czy ja wiem, jaskiniowcy raczej nie wierzyli w Boga, więc to musiało powstać jakoś w trakcie. Huh
2. Być może Jezus istniał.
3. Jakiś tam wielki wybuch czy coś. Fizyka jest logiczniejsza niż nadprzyrodzona siła.
Nie wiem czemu wychodzi się z założenia, że wszyscy ateiści opierają swoją niewiarę na wierze chrześcijańskiej. Nie wierzę bo nie ma dla mnie boga i już Huh
Reply
Heart 
"Fizyka jest logiczniejsza"

Oj nie... Proponuję obejrzeć pierwszy z brzegu dokument dot. genezy powstawania świata, a przekonasz się, że według wielu praw fizyki byłoby to nie możliwe. Tego tak na prawdę nie wiemy i najprawdopodobniej nigdy się nie dowiemy, bowiem naukowcy nigdy nie dotrą do pierwotnej komórki, bo na dzień dzisiejszy nie mamy nawet śladów które by potwierdzały jej istnienie. Fakt, że katolicy powinni wierzyć w Biblijny opis powstawania świata to jest kwestia słuszna o tyle, że wierząc w to dajemy świadectwo wiary w słowa Boga. Druga sprawa, opierając się na prawach fizyki, zarówno jedna jak i druga teoria jest zgubna, także jedyne co wiemy, to fakt, że świat pojawił się nikt nie wie skąd, nie wie jak i nikt nie wie dlaczego, ale się pojawił. Na każde z tych pytań znajdziemy odpowiedź, w zależy w który opis genezy powstania wierzymy.
Reply
1. Bardzo możliwe Wink
2. Nikt, przynajmniej prawie nikt, nie mówi, że Jezus nie istniał, nie znam się, ale chyba są dowody historyczne na jego istnienie. Ale istnieć a być Bogiem to dwie różne sprawy Smile Ja osobiście myślę, że pewnie był, był nawet bardzo mądry i inspirujący dla sobie współczesnych, a potem obrósł legendą.
3. It all started with a big bang Big Grin Wiesz, może po prostu warto się przyznać, że na 100% nie wiemy? Smile A jak się dowiemy, to drogą naukową.

Jakąś wielce ateistką nie jestem, ale Ci odpowiedziałam Tongue
Reply
Biblijny opis powstania świata nie wyklucza teorii o Wielkim Wybuchu. Stary Testament jest do bólu przesycony symboliką, pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju to już w ogóle. To jest kwestia podań, czegoś na kształt przypowieści, chociaż też nie do końca. Pomyślmy logicznie - jeżeli sam początek Pięcioksięgu miałby być sprawozdaniem z powstania świata, to znaczy, że przed powstaniem świata istniał już jakiś świat, w tym świecie istnieli ludzie lub inne rozumne istoty, które jako świadkowie wydarzeń spisali dzieje początku wszechświata. To jest kwestia pewnego wyobrażenia sobie czegoś, chociaż nie ukrywam, że po głębszym wczytaniu się, naprawdę bardzo mądra.
Z dalszą częścią Twojej wypowiedzi właściwie się zgadzam. Nie dojdziemy do tego, jak wyglądał początek, bo nas tam nie było.
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)