Thread Rating:
  • 1 Vote(s) - 4 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Religia, wyzniania, sekty
Nie rozumiem, dlaczego nie praktykujesz... Nawet jeśli nie wierzysz w Kościół, tylko w Boga i dlatego nie chodzisz do kościoła, to mimo wszystko pewnie zdajesz sobie sprawę z tego, że Msza Święta jest dla wierzących i tłumaczenie się np. że nie chodzisz do kościoła bo dla Ciebie kościół kłamie itp, nie jest wytłumaczeniem, bo przychodzisz tam dla Pana Boga.
Wybaczcie, że trochę nagmatwałam. Big Grin
Reply
Czemu każesz komuś analizować, jak ty nie zrobiłeś jeszcze ani jednej poprawnej analizy? Tja... Big Grin
Przypominasz kompletnie mojego kolegę. Szkoda tylko, że ten kolega zbytnio lubiany nie jest :<
Reply
Odpycha mnie kościół. Siedzenie tam jest dla mnie strasznie nudne i męczące Sad
Reply
W zasadzie o tym nie myślałem, bo nie mam życia, ale tak poza tym to raczej nie ma co się ograniczać taką zasadą i korzystać z chwili.
Reply
A mam do was pytanie, co sądzicie o stosunku Kościoła katolickiego do książek/filmów typu Harry Potter, Opowieści z Narnii oraz do symboli t.j. pacyfka itp.?


Lesli:
Uważam podobnie, ja wierzę, jestem katoliczką, chodzę do Kościoła itp., ale z niektórymi poglądami księży (ogólnie, bo są wyjątki) się nie zgadzam...
Reply
Jestem daleka od utożsamiania się z religią katolicką - pomijając fakt, że ostro nie zgadzam się z kościelną moralnością, głupie wydaje mi się wierzenie w swoiste opowieści na dobranoc. Biblia to mądra książka, wiele przypowieści czy fragmentów można odwołać do życia i często uczą one pozytywnych wartości, na jej przykładzie spokojnie można tłumaczyć etykę, zawiera elementarne zakazy typu "nie zabijaj" czy "nie kradnij". Upieranie się jednak, że to wszystko słowo w słowo jest prawdą i zostało napisane (pośrednio) przez Boga nie jest moim zdaniem mądre. Opowieści typu zstąpienia aniołów czy niepokalane poczęcia nie mają odniesienia do rzeczywistego świata, a Kościół od lat interpretuje Biblię tak, żeby było mu wygodnie, nie wiem więc, jak można tę jego jedyną słuszną interpretację uznawać za wyznacznik własnej moralności.

Skończywszy o katolicyzmie, co do własnej wiary niby się waham, niby po prostu nie zastanawiam - staram się być dobrym człowiekiem i nie potrzebuję do tego, by wisiała mi nad głową groźba piekła, jeśli boga nie ma zgniję sobie w ziemi, jeśli jest, to na pewno jest ponad ludzkimi wymysłami typu kościelne obrzędy Smile
Reply
Nie wiem jakie konkretne zdanie ma Kościół na ten temat, więc będę odnosił się tylko do wielkich osobistości takich jak Ojciec Natanek.
Jak dla mnie taki stosunek jest co najmniej dziwaczny, bo literatura to literatura - kto chce, ten niech czyta. Raczej wszyscy wiedzą, że to jest fantastyka.
O symbolach nie mam zdania.
Reply
Podałeś przykład z Ojcem Natankiem

Musisz ogólnie określać księży (nie, żebym ich bronił, ale Ojciec Natanek to zły przykład Cool)
Reply
Harry Potter - oglądałam o tym film - szerzy magię, dzieciaki zafascynowane zdarzeniami w książce/filmie zaczynają się tym interesować, czasami nawet praktykować.
Moim zdaniem pod wieloma względami trochę przesadzone, chociaż nie powiem, żebym uważała to za całkowite kłamstwo.
Lord Fuhi:
No dobrze, a na przykład Komunia Święta? Spowiedź? Jesteś katolikiem, a to jest podstawa, aby przyjąć pokutę i łaskę Bożą.
Reply
Co do niepokalanego. To jak to możliwe? Przecież jak wychodził to przebił... No chyba, że cesarka. Big Grin
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)