Thread Rating:
  • 1 Vote(s) - 4 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Religia, wyzniania, sekty
Pisał to człowiek natchniony przez Boga. Możliwe, że człek był jak ten sługa który tylko pisał co dyktował mu pan, nie rozumiał tekstu lecz pisał. Moja wypowiedź nie ma sensu ale ok Cool
AtGladd coś tam Cool
Ja jestem katolikiem nie tylko z tradycji lecz normalnie. Ogólnie wolę pójść do kościoła niż na imprezę. Co ja mówię, ja nie chodzę na imprezy bo nikt mnie nie zaprasza Cool
Reply
Lightbulb 
No i co z tego że obchodzi Wigilie nie lubię argumentowania, że jak ateista to nie powinien świąt obchodzić, ja się nie nastawiam jakoś mentalnie do żadnych świąt ino wyżerka jakiej na co dzień nie ma oraz spotkania z rodziną. Smile Święta mają coraz mniej wspólnego z religią są po prostu zwyczajem. Z tym, że ja w kościele nie byłem od 5 lat i to nie tak, że nie wierze tylko nie jestem chrześcijaninem, bo nie chce nim być.
Reply
Podczepiam się do wypowiedzi Glaeddyv i dodam jeszcze coś od siebie.
Dla mnie religia jest formą manipulacji która jest wpajana młodym ludziom od urodzenia dla zysku, jak w wielu różnych miejscach czy organizacjach tyle że nie każdy patrzy na to pod tym kątem.
Reply
Smile 
dzis ateizm jest moda wsrod gimbusow a nie zadnym pogladem so.. jestem taki zajebisty bo jestem ateista.. lolz
Reply
Thumbs Down 
Opis stworzenia świata jest metaforyczny, a dosłowne rozumienie pierwszych wersetów Biblii jest niczym dosłowne rozumienie powiedzeń: "Zjadłbym konia z kopytami". Ukryte znaczenie. Uczą chyba tego w gimnazjum. Nawet wcześniej.

Hertil:
Jestem z Tobą. Smile Weź im się postaw, bo wiem o czym mówisz. Nie mam takiej sytuacji, moi nie chodzą i mi nie każą. Wszakże jak mnie kiedyś już przymuszano postanowiłem poszukać jakiegoś sensu w tym wszystkim, doszukać się informacji, które mi wytłumaczą, a nie być tylko statystycznym "wierzącym, nie praktykującym", bądź więcej przychodzić, ale nie widzieć w tym sensu. To takie dwie drogi rozwiązania sytuacji.

The-Dragon:
Mnie też nikt nie zaprasza. W bonusie jestem abstynentem, więc halo? Po co impreza? Ale jak już się pojawię, to ludzie nie chcą uwierzyć, że a. jestem trzeźwy, b. nie brałem narkotyków, że bez tego też można się dobrze bawić. Dzisiaj bez tych dwóch zabawa wymiera, trzeba się "rozluźnić". Jednak nie uważam, żeby alkohol był zły, jeśli używa się go z głową, spoko. Nie piję, bo mogę, mam swoje powody.
Reply
Może coś o sobie powiem.
Jestem katolikiem na papierach. Mam Chrzest, Komunię... Ojciec jest typowym ateistą, a matka... matka nie wierzy w nic. Totalnie w nic, ale ma ogrom wiedzy na tematy religijne.
Ateistą nazwać mnie raczej nie można. Staram się uwierzyć, ale nie potrafię. Kiedy widzę jakiegoś księdza, czy teologa zawsze z nimi rozmawiam, aby wytłumaczyli mi moje wątpliwości.
Do kościoła zawsze kazała mi chodzić babcia. Przymus mojego maluśkiego dzieciństwa. Kazała mi się modlić co noc, no bo jak odmówić babci która prosi ze łzami w oczach Angry Modlitwę zawsze traktowałam jak wierszyk którego uczono mnie na pamięć w dzieciństwie.
Nigdy nie byłam przeciwko Bogu, ale też nigdy się do niego szczerze nie modliłam. Staram się jak najwięcej z katechetką rozmawiać... z teologiami i księżmi. Może wreszcie uwierzę.
"Błogosławieni Ci co nie widzieli, a uwierzyli". - Ja Boga nie chcę zobaczyć. Bo wiara wtedy nie miałaby sensu. Gdybyśmy widzieli Boga to byśmy byli pewni, że on jest, więc wtedy nie byłaby to wiara. Hmm, chyba dobrze to ujęłam.

AtPoprawione Smile Ajm sorry, tak się napisało Angry
Reply
Moje zdanie jest takie że Biblia to jakaś książka fantasy lub po prostu baśń z przed 2 tyś lat... W którą ludzie wierzą że miała miejsce naprawdę Angry
Takie moje zdanie...

Sory, za bardzo polegam na podkreślaniu przez firefoxa Cool nie dopatrując się błędów
Reply
Żeluśś:
Weźcie poprawcie to "wieżą" plis...
Reply
wez popraw te plis bo az oczy bola...
Reply
Wiem, to było celowe : O
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)