Thread Rating:
  • 1 Vote(s) - 1 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Halloween, a chrześcijaństwo
#21
Aż tak dyskutujecie o tym?
Sorry, ale ja wtedy świętuje swoje urodzinki.

Tak to ja nic nie mam do tego święta, chociaż jestem w szkole katolickiej i wciskają nam głupotę to jednak akceptuje to święto.
Z tego co wiem to katolicy mają spiny do tych dyń! Ich to obraża i myślą, że to na cześć szatana. Zresztą nigdy nie obchodziłem święta i nie chce.
Reply
#22
chociaż dynie wywodzą się ze szkockiego lub irlandzkiego(nie pamiętam) przesądu i mają sygnalizować dusze które odeszły zzz
Reply
#23
Dla mnie helołin, to kolejny powód do spotkania się ze znajomymi i powód do napicia się czegoś dobrego, czasami owocowego. Coś na bazie wiśni lub cytryny, tak na zimowe chłodne wieczory.
W Polsce najgorzej o helołinach wypowiadają się ludzie starsi i żyjący jeszcze w przekonaniu że to coś złego etc. A to tylko odmienny od polskiego sposobu świętowania zmarłych. Ponieważ w Polsce na czas dnia zmarłych, jest przeświadczenie że trzeba usiaść i dumać nad tym jak się żyło, jak się będzie żyć. A potem ponarzekać, jak to życie jest złe i nie sprawiedliwe, napić się a potem wsiąść w samochód i nie rzadko rozbić się i dołączyć do tegoż grona nad którymi niedawno dumano.
Reply
#24
Moim zdaniem to jest chore. I nie chodzi mi o Halołin tylko o nastawienie tzn Katoli. Rozumiem, jako chrześcijanin mam pewne zadania, ale nie mogę ograniczać swobody innych. Kiedyś rozmawiałem z bardzo mądrym księdzem. Wtrąciła się pewna babcia, która chciała złożyć intencję o powrót do wiary jej syna. Jaka była reakcja księdza? Odmowa. Czemu? Ponieważ uważa, że do wiary nie można zmusić. Zatem czemu mamy zakazywać praktykowania tego "święta"?
Reply
#25
W tamtym roku jeśli dobrze pamiętam siedziałem w domu, zadzwoniły koleżanki i koledzy żebym poszedł z nimi na to "Halołin" bo są w średnim wieku 10-13 lat. Dobra poszedłem, podczas gdy chodzili i zbierali cukierki, każdemu kto nie dawał cukierków, odbierał drzwi lub domofonu wsypywali mąkę, jajka wrzucali do skrzynek lub rzucali w drzwi, klamki od furtek ketchupem smarowali, płot papierem toaletowym, samochody w mące. Gdy to zobaczyłem bardzo się wkurzyłem i zarzuciłem ostrymi słowami i powiedziałem, że będą mieli poważne kłopoty, gdyż ja to wydam bo jestem uczciwym człowiekiem. Nie mam zamiaru mieć problemów przez bandę oszołomów. Dlatego od tamtego czasu nie chodzę na "halołin" ani nie kupuje cukierków, a jak coś zrobią to wychodzę z domu i daje im "łomot", gdyż to mój dom i nie mają prawa robić sobie żartów. Pewnie napisałem głupoty, zaraz banda osób co kochają "halołin" dadzą minusiki.
Reply
#26
Shocked 
Osobiście Halloween jako "święto" niezbyt mnie interesuje, tak samo jak stosunek chrześcijan do niego. Dopiero teraz przeglądając ten temat uświadomiłem sobie, że znowu dzieciaki będą się kręcić po mieszkaniach w poszukiwaniu słodyczy i trzeba będzie się ich jakoś pozbyć Angry.

Są jednak plusy ^^. Nie mogę się doczekać imprezy tematycznej w ulubionym pubie Big Grin. Pod tym względem event jak najbardziej pozytywny.

Ogólnie sprawę traktuje jako nieszkodliwe, ciekawe wydarzenie. Równie związane z religią co choinka w Boże Narodzenie.

Edyta:

Aaa...ahahah. Tak apropo, już mam przyszykowaną wielką dynię do obróbki Smile
Reply
#27
Shocked 
Halloween w oczach kościoła jest zły bo ta zabawa rzekomo kultywuje spirytyzm, kulturę celtycką i ogólnie wszystko z czego się owe święto wywodzi. Takie stawienie dyni przed domem wg. tradycji było pozwoleniem na odwiedzanie domu przez duchy(fortuny) kościół przerobił to na demony stąd ten wielki hejting ze strony chrześcijan (bo nie tylko rzymskokatolicki to hejtuje). Choć z Watykanu nie było nigdy jednoznacznego potępienia dla tego obrządku(jedynie jakieś tam napomnienia) to w kręgach bardziej "gorliwych" księży jest to święto bardzo złe i każdy chcący iść do nieba chrześcijan nie może brać w nim udziału. Poza tym straszni źli sataniści polubili Hallowen jak swoje święto i dolali oliwy do ognia. A tak to tylko nic nie winne celtyckie święto, ale chrześcijanie są znani z tego, że obrażają fajne stare obrzędy Smilenp. noc kupały Big Grin!!


BTW. jeśli kogoś bardzo to interesuje poproszę pewnego księdza o jego prezentację w power poincie na ten temat, on jest bardzo radykalny jeśli chodzi o tego typu sprawy i pokazuje punkt widzenia całkowicie anty-hallowenowy

poza tym beka z wiary co mówi że halloween to amerykańskie święto Smile tam się jakby to ująć skomercjalizowało(?)
Reply
#28
sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/181798_366960556730863_363042241_n.jpg
Reply
#29
Wiesz, troszkę masz złe rozumowanie, psujesz sobie opinię o czymś, poprzez wzgląd na wygłupie i ułomne zachowanie kumpli, których sobie źle sam dobrałeś do takiej zabawy.
To tak jak iść do renomowanej restauracji zamówić danie i nie spełnili by twojego wymagania, i zepsuć sobie tym samym mniemanie o dobrej restauracji. Przez jedną rzecz psuć sobie zdanie.
A chwalenie się biciem innych nie jest zbyt rozsądne.
Jak wspominałem dla mnie to po prostu kolejny dzień wolny i czas do spędzenia ze znajomymi.
Reply
#30
No tak, chodzenie po domach i zbieranie słodyczy. Zdecydowanie, ludzie są szaleni, że robią takie coś. Na pewno na koniec halloween idą na cmentarz ouija odprawiać, oraz czcić szatana, to praktycznie pewne, bo nikt normalny nie przebrałby się za symbol szatana(o zgrozo, kozę), żeby tylko dostać cukierki.
Naciąganie faktów i tyle, doktryna Kościoła Katolickiego jest śmieszna. Zwłaszcza, że sama czerpie korzenie z poprzednich religii(na prawdę, mniej niż co 3 święto chrześcijańskie nie ma takich źródeł), również celtyckich, a ma problem, bo jedno popularne święto się wywodzi z jakiś tam obrzędów. Żenada według mnie, to tyle, nie chcę już rzucać ostrzejszymi epitetami typu "banda hipokrytów", pomimo, że są słuszne. Wink
Co do kultywowania tradycji obcych społeczeństw, to to, że urodziłem się tutaj, nie ma według mnie znaczenia, jakie tradycje chcę odprawiać. Mnie osobiście nie podobają się tutejsze, polskie, równie dobrze mogę obchodzić japońskie święto penisa, ot co...
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)